Zasada jest taka, że jeśli firma sprzedaje usługę lub towar objęty VAT (nawet jeśli stawka podatku wynosi 0%), może sobie odliczyć podatek od urządzeń, które kupiła i używa w swojej działalności. Jeśli towar czy usługa z VAT jest zwolniona - takiego prawa nie ma. Jeśli więc VAT-u na internet dla odbiorców indywidualnych nie będzie, firmy oferujące go nie będą mogły sobie odliczyć podatku wliczonego w cenę serwerów, kabli itd.
- Firmy, oferujące dostęp do internetu, dużo inwestują w sprzęt - powiedział Piotr Żurowski, doradca podatkowy z KPMG. - Jeśli nie będą mogły odliczyć VAT-u, to kupowane urządzenia będą dla nich droższe o 22%. A firmy te i tak pracują na niskich marżach albo generują straty.
Jeśli więc wzrosną koszty tych firm, będą one musiały podnieść cenę swoich usług, aby zachować zyski lub nie generować strat. W rezultacie - z powodu zwolnienia - ceny internetu wzrosną.
Na szczęście firm, które oferują dostęp do internetu wyłącznie odbiorcom indywidualnym, jest niewiele. Większość ma wśród klientów zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorców oraz firmy. Czy w takim razie ci dostawcy internetu będą mogli korzystać z odliczenia podatku? Tak, ale tylko częściowo.
- Takie firmy będą mogły odliczać VAT w zależności od tego, jaką część ich przychodów generują osoby prawne, a w jakiej - osoby fizyczne - wyjaśnił P. Żurowski. - Oczywiście, pod warunkiem, że intencją ustawodawcy było zwolnienie usług świadczonych na rzecz osób fizycznych, co wcale nie jest oczywiste, biorąc pod uwagę bardzo niejasny i nieprecyzyjny przepis - dodał.