Ceny ropy naftowej rosły w piątek drugi dzień z rzędu. Uczestnicy tego rynku nadal byli pod wrażeniem czwartkowego raportu Międzynarodowej Agencji Energii, która prognozuje wzrost światowego popytu o 1,65 mln baryłek dziennie do 80,2 mln. W piątek w comiesięcznym raporcie MAE podniosła prognozę o kolejne 220 tys. baryłek dziennie. Była to już piąta podwyżka z rzędu. Ropa naftowa zdrożała w tym roku już o 9%, właśnie w wyniku tego, że rosnący popyt zbiega się z ograniczeniami wydobycia wprowadzanymi przez OPEC. MAE uzasadnia swoje prognozy ożywieniem światowej gospodarki, ale przede wszystkim wzrostem zużycia ropy w Chinach, gdzie jeździ coraz więcej samochodów i coraz więcej ropy wykorzystuje tamtejsza energetyka. W styczniu odnotowano w Chinach rekordowy popyt w wysokości 6,1 mln baryłek dziennie. W ub.r. Chiny wyprzedziły Japonię i pod względem zużycia ropy ustępują na świecie już tylko Stanom Zjednoczonym. Jeśli chodzi o wydobycie, Chiny są na szóstym miejscu na świecie. W ub.r. produkowały średnio 3,4 mln baryłek dziennie. Wzrost cen ropy naftowej zawsze powodują też wszelkiego rodzaju napięcia na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza zamachy terrorystyczne. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w kwietniu kosztowała w piątek już nawet 33,03 USD wobec 32,83 USD na czwartkowym zamknięciu, ale po południu staniała do 32,35 USD, częściowo w wyniku wzrostu kursu dolara.
Na rynku miedzi huśtawka. Po dwóch dniach wzrostów, w piątek ceny znowu spadły. Zwyżki były pokaźne, bo od wtorku 4,5%, a zniżka niewielka - 0,7%. Jedyną jej przyczyną była zatem realizacja zysków przez fundusze. Od strony fundamentalnej nic bowiem na rynku nie zmieniło się. Zapasy miedzi topnieją, a prognozy wzrostu gospodarczego, zwłaszcza dla Chin i USA nadal są bardzo dobre. W piątek po południu na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono 2883 USD wobec 2903 USD na czwartkowym zamknięciu.
Na cenę złota niezmiennie wpływa relacja euro do dolara. W piątek amerykańska waluta znowu umocniła się po opublikowaniu informacji o spadku produkcji przemysłowej we Francji. Im dolar droższy, tym mniejszy popyt na złoto ze strony inwestorów dysponujących innymi walutami i tych, którzy lokują w złoto zabezpieczając się przed spadkiem kursu dolara. Uncja złota z dostawą w kwietniu staniała na nowojorskim rynku Comex o 1,7 USD, 0,4%, do 399,3 USD.