Kompromisem zakończyły się rozmowy ze związkiem zawodowym Ver.di. Uzgodniono, że w ciągu najbliższych czterech lat nie dojdzie do redukcji zatrudnienia w drodze przymusowych zwolnień. Jednocześnie postanowiono skrócić z 38 do 34 godzin tygodniowo czas pracy, przy czym zarobki będą wypłacane za 35,5 godziny. Ponadto do przyszłego roku płace 70 tys. pracowników firmy, zatrudnionych w Niemczech, mają wzrosnąć o 2,7%.

Deutsche Telekom stara się ograniczyć koszty zatrudnienia, które pochłaniają rocznie 13,5 mld euro. Pierwotnie kierownictwo firm zamierzało obniżyć o 10% zarobki ponad połowy niemieckiego personelu, skracając czas pracy. Planowano też zwolnienie do 2005 r. około 55 tys. osób z 256 tys. zatrudnionych na całym świecie.

Pragnąc zyskać poparcie związków zawodowych, zaproponowano zmniejszenie płac członków zarządu w takim samym stopniu, jak innych pracowników. Obecnie dyrektor generalny Kai-Uwe Ricke otrzymuje rocznie 1,25 mln euro, przy czym istnieje klauzula mówiąca, że kwota ta może zostać podwojona, jeżeli firma osiągnie "pewne cele", bliżej nie sprecyzowane.

Bloomberg, FT.com