Zarząd Narodowego Banku Polskiego mieliby wkrótce opuścić wiceprezesi Jerzy Stopyra i Andrzej Bratkowski oraz Joanna Leszczyńska, kierująca departamentem operacyjno-rachunkowym. Mają ich zastąpić Krzysztof Rybiński i Jerzy Pruski - napisała "Rzeczpospolita". Jerzy Stopyra jest pierwszym zastępcą prezesa Leszka Balcerowicza. W zarządzie banku pracuje od 1992 r. To prawdopodobnie jego miałby zastąpić Jerzy Pruski - członek Rady Polityki Pieniężnej poprzedniej kadencji. Z kolei Andrzej Bratkowski jest wiceprezesem od 2001 r. Odpowiadać miał za rozwój pionu analitycznego banku centralnego. Nieoficjalnie był głównym ekonomistą NBP. To na jego miejsce miałby przyjść Krzysztof Rybiński, obecnie główny ekonomista BPH.
Zamiana A. Bratkowskiego na K. Rybińskiego budzi największe emocje. Andrzej Bratkowski jest wieloletnim współpracownikiem Leszka Balcerowicza. Do NBP trafił z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, w którym wiceprezesem jest Ewa Balcerowicz, żona szefa NBP.
- Bratkowski miał budować w NBP silny pion analityczny i chyba nie do końca mu się to udało. Jednak nie wierzę, by Leszek Balcerowicz po prostu chciał go zwolnić. Być może dostał atrakcyjną propozycję pracy za granicą - mówi anonimowo główny ekonomista jednego z polskich banków.
Z kolei Krzysztof Rybiński znany jest ze skrajnie liberalnych poglądów. Pod koniec ubiegłego roku zasłynął notatką, wysłaną m.in. do inwestorów w Londynie, o możliwej rychłej dymisji prezesa NBP. Leszek Balcerowicz informację Rybińskiego kategorycznie zdementował.
Ani przedstawiciele NBP, ani sami zainteresowani nie chcieli wczoraj komentować informacji "Rzeczpospolitej". Nikt im też jednak nie zaprzeczył.