B. Janicki do stycznia tego roku kierował firmą DEC (Dyrekcja Eksploatacji Cystern). W Glimarze zajął miejsce odwołanego Witolda Parasiewicza. - Na razie pracuję w rafinerii. Nie wiem jeszcze, co będę robił w przyszłości - mówi W. Parasiewicz.
O nowym prezesie Glimaru wiadomo niewiele. Jedno jest pewne. Firma, którą będzie kierował, jest w nieciekawej sytuacji. W zeszłym roku jej strata wyniosła 31 mln zł. Rok wcześniej spółka wypracowała niewielki zysk (1,5 mln zł). W 2003 r. o 26% spadły przychody ze sprzedaży - do 478 mln zł.
Glimar ma wejść w struktury Grupy Lotos i to jest jego szansa na przetrwanie. Rozwój spółki ma być możliwy dzięki powstającej w Gorlicach instalacji. Będzie produkować ok. 30 niszowych produktów naftowych, które nie są wytwarzane w Polsce. Wartość hydrokompleksu sięga 124 mln euro.
W zeszłym roku wstrzymano budowę instalacji z powodu braku środków finansowych. Dzięki pomocy finansowej Nafty Polskiej i Skarbu Państwa budowa ponownie ruszyła. - Stan zaawansowania robót montażowych sięga 80%, a jeśli chodzi o całą inwestycję, łącznie z jej rozruchem technicznym, przekroczył 60% - mówi W. Parasiewicz. W piątek nie udało nam się skontaktować z B. Janickim.
Kim jest nowy prezes