Niekorzystnie zakończyła się pierwsza sesja tego tygodnia dla posiadaczy długich pozycji. Notowania czerwcowej serii kontraktów na WIG20 spadły 1,2% poniżej piątkowego zamknięcia, co oznacza, że została pokonana przyśpieszona linia trendu wzrostowego. Podobny sygnał sprzedaży na wykresie kontynuacyjnym został wygenerowany już w piątek, czyli ostatniego dnia obrotu serii marcowej. Optymiści powinni więc mieć się na baczności, ale nie można jeszcze tak do końca przesądzać ich porażki. Obecne zachowanie kontraktów jest jeszcze w "normie" wyznaczanej przez wcześniejsze dwie korekty spadkowe. Kończyły się one bowiem około 30 pkt poniżej 30-sesyjnej średniej kroczącej. Kontynuacja przeceny także na dzisiejszej sesji będzie oznaczała złamanie tej zależności i tym samym potwierdzi ostatnie sygnały sprzedaży. W takim przypadku zasadne będzie myślenie o krótkich pozycjach.
Warte uwagi wydają się obecnie kontrakty na akcje spółki KGHM. Wskaźniki techniczne od pewnego czasu wysyłały poważne sygnały ostrzegawcze o możliwym zakończeniu wzrostowej tendencji. Największe zagrożenie sugerował tygodniowy MACD-histogram, który po utworzeniu średnioterminowej negatywnej dywergencji zaczął sprzyjać niedźwiedziom. Do pełni szczęścia posiadaczy krótkich pozycji brakuje jeszcze spadku poniżej 30 zł. Zostanie wtedy pokonane wsparcie tworzone przez minima z 25 lutego i 11 marca, a także wyraźnie zostanie zaznaczony spadek poniżej średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Krótkie pozycje będą wtedy jak najbardziej stosowne. Jeżeli i tym razem bykom uda się zatrzymać przecenę, to z grą na zniżkę trzeba będzie poczekać do chwili, gdy kurs ponownie zbliży się do 33 zł.