(...) Należy też pamiętać, że przy obniżeniu stawek akcyzy na piwo należałoby podnieść inne stawki" - powiedział Jarosław Neneman, ale nie podał szczegółów. "Jeżeli analizy wykażą, że obniżenie akcyzy na piwo jest zasadne, minister podejmie taką decyzję (...). Jeżeli zajdzie potrzeba obniżenia akcyzy to jestem pewien, że resort zdąży z taką obniżką przed końcem sezonu piwowarskiego" - dodał. Neneman powiedział też, że czynnikiem, który mógłby skłonić resort do obniżenia akcyzy byłoby załamanie się dynamiki sprzedaży piwa. Nie wyjaśnił jednak, jaki spadek oznaczałby załamanie. Powiedział jedynie, że spadek sprzedaży piwa o 10 procent byłby już dużą zniżką. Neneman nie chciał też zadeklarować, kiedy dokładnie resort zacznie analizować możliwość obniżki, ani o ile akcyza mogłaby się zmniejszyć. Wyjaśnił, że podatek akcyzowy jest jedynym podatkiem, który można korygować na bieżąco i "na przykład od momentu podjęcia decyzji o obniżce akcyzy do wejścia jej w życie mija dwa tygodnie". Ministerstwo podało, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej 1 maja udział akcyzy w cenie butelki piwa będzie w Polsce wynosił tyle ile obecnie, czyli około 41 groszy. Na Słowacji jest to odpowiednio 36 groszy, w Niemczech 22 grosze, zaś w Czechach 18 groszy. "Przy porównywalnych kosztach produkcji i dystrybucji, piwo w Czechach po 1 maja będzie tańsze nie więcej niż o około 25 groszy na butelce, a na Słowacji sześć groszy. Tak niewielkie różnice w wysokości obciążenia akcyzowego oznaczają, że nie zagraża nam napływ bagażnikowego piwa z krajów ościennych" - powiedział Neneman. "Jeżeli koszty produkcji w Polsce są wyższe to problem nie leży po stronie akcyzy, tylko po stronie browarów i to browar musi te koszty obniżać. Akcyza jest tylko jednym z elementów kształtujących cenę piwa. Naszym zdaniem to nie akcyza ma wpływ na
konkurencyjność polskiego piwa, a o cenie decyduje popyt" - dodał. Jednak przedstawiciele wszystkich browarów w Polsce od dłuższego czasu domagają się dostosowania stawek akcyzy do poziomu z krajów ościennych, gdyż ich zdaniem pod wejściu Polski do Unii nasz rynek piwa nie będzie mógł skutecznie konkurować z browarami zagranicznymi. Co za tym idzie mogą nastąpić, zdaniem browarów, pierwsze upadłości w branży i duże redukcje zatrudnienia rzędu nawet około 11.000 osób. Padać mogą mniejsze browary, szczególnie te położone przy granicy południowej, zagrożone po wejściu Polski do Unii zwiększoną konkurencją ze strony taniego czeskiego piwa. Neneman powiedział, że jeśli chodzi o zamykanie małych browarów to "jest to jedynie racjonalizacja kosztów przez międzynarodowe koncerny piwowarskie". Browary w Polsce sprzedały w ubiegłym roku około 27,3 miliona hektolitrów piwa, czyli o 4,6 procent więcej niż w 2002 roku. Resort podał, że w 2003 roku budżet państwa z akcyzy na piwo pozyskał 2,24 miliarda złotych i jest to 6,5 procent wszystkich dochodów akcyzowych.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagowała: Barbara Woźniak; ? [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: ? [email protected]))