- Złożyliśmy już prospekt w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Liczymy, że uda się wprowadzić spółkę na parkiet w najbliższych miesiącach - mówi Hubert Stępniewicz, prezes warszawskiej firmy. - Od dwóch lat prowadzimy intensywny program inwestycyjny. Chcemy go kontynuować, pozyskując z rynku ok. 20 mln zł - dodaje. Spółka należy do grupy pięciu menedżerów, pełniących funkcję zarządcze i nadzorcze. W rękach dotychczasowych udziałowców ma pozostać ok. dwóch trzecich papierów.
Ambitny plan inwestycyjny
- Dziś mamy dwie linie produkcyjne pieluszek i jedną wkładek higienicznych. Kupiliśmy właśnie maszyny do produkcji podpasek, które uruchomimy w połowie roku. Do tej pory wyroby te produkowane były przez firmy zewnętrzne - mówi prezes. Środki z emisji mają pozwolić m.in. na częściową spłatę tej linii, kupienie dwóch kolejnych oraz przeniesienie fabryki do nowego, większego zakładu. Cały ten proces ma się zakończyć do końca bieżącego roku.
W tym roku z zyskiem
- Działamy na bardzo perspektywicznym rynku, którego roczna wartość sprzedaży przekracza w Polsce 1 mld zł i rośnie w tempie 5-10%. Konsumpcja krajowa produktów higienicznych jest wciąż na niskim poziomie w porównaniu z Europą Zachodnią, ale różnica ta będzie zmniejszać się w kolejnych latach - twierdzi H. Stępniewicz. Ubiegłoroczna sprzedaż przekroczyła 55 mln zł, wobec 13,6 mln zł w 2000 r. - Rok 2003 zamknęliśmy stratą w wysokości 1 mln zł. Wpływ na to miała przede wszystkim dewaluacja złotego wobec euro. Przeprowadziliśmy działania restrukturyzacyjne, które polegały m.in. na zmianie warunków współpracy z dostawcami zagranicznymi i krajowymi. W bieżącym roku powinniśmy powrócić do rentowności netto z lat ubiegłych na poziomie 5-7% - zapowiada prezes.