- W ciągu 2,5 roku odwróciło się od SLD prawie 4 mln wyborców. Tym samym dali znać, że nie podoba im się sposób rządzenia i działania Sojuszu - uzasadnił powstanie nowej partii Marek Borowski, jeszcze marszałek sejmu z ramienia SLD. Jego zdaniem, odejście z SLD stało się koniecznością, gdyż zdobycie władzy stało się tam celem, a nie środkiem. Nowa formacja ma być także alternatywą dla Platformy Obywatelskiej i Samoobrony. - Polska przechodzi w ręce populistów i demagogów, chcemy się temu sprzeciwić. Nasza partia powstała dla tych, których nie zadowalają ani "złodzieje", ani "barbarzyńcy" - powiedział M. Borowski.
Nowa siła polityczna
Założycielami SDPL jest 21 posłów SLD, na czele z Markiem Borowskim oraz byłym wiceprzewodniczącym SLD - Andrzejem Celińskim. Szefową klubu parlamentarnego została Jolanta Banach. Deklarację podpisało także czterech senatorów: były minister zdrowia Marek Balicki (niezrzeszony), Zdzisława Jankowska (UP) oraz Jerzy Suchański i Krzysztof Szydłowski z SLD. Ciągle jednak nie wiadomo, ilu jeszcze działaczy SLD dołączy do nowej formacji. Przejście do SDPL zapowiedział także Tomasz Nałęcz, wiceszef UP. - Będę w UP jeszcze tydzień tylko po to, aby przekonać Unię, że warto połączyć się z nową inicjatywą - powiedział T. Nałęcz. Jeśli dojdzie do fuzji, SDPL będzie mogła liczyć w Sejmie na 36 głosów, czyli będzie piątą co do wielkości siłą polityczną. Po dymisji premiera i stworzeniu nowego rządu, poparcie SDPL będzie bardzo istotne. Jednak nie gwarantuje tego, że nowy rząd uzyska wotum zaufania, czyli zostanie zaakceptowany przez połowę z przynajmniej 230 obecnych na sali posłów. SDPL zadeklarowała, że jest gotowa poprzeć nowy gabinet, jednak pod trzema warunkami. Pierwszym jest dostosowanie do członkostwa w UE, drugim - naprawa finansów publicznych, trzecim - przygotowanie ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym.
M. Borowski zaznaczył, że jeśli po dymisji L. Millera nie uda się stworzyć rządu z jasnym programem, który nie będzie bezsilny, to powinny odbyć się wcześniejsze wybory parlamentarne.
Umarł król i co dalej?