Zbliżający się powoli koniec pierwszego kwartału skłania do pewnego podsumowania. Warto przede wszystkim zauważyć, że w okresie od końca grudnia 2003 r. spośród obliczanych przez GPW indeksów sektorowych lepiej od WIG zachowały się WIG-Informatyka i WIG--Budownictwo. Potwierdza to tezę o dyskontowaniu przez uczestników polskiego rynku akcji ożywienia inwestycji w naszej gospodarce, do którego w najbliższych kwartałach, z uwagi choćby na wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych, dojść powinno. Bieżące dane o dynamice produkcji budowlano--montażowej są oczywiście wciąż raczej słabe, ale trzeba pamiętać o tym, że np. walory firm przemysłowych warto było kupować już w 2002 roku, kiedy to odnotowywaliśmy spadek produkcji w sektorze przetwórstwa przemysłowego. Z punktu widzenia powyższej analogii, nie powinno budzić zdziwienia ustanowienie już w marcu tego roku 52-tygodniowych maksimów przez np. Budimex czy Prokom.
Inną tendencją, o której warto wspomnieć, było uwidocznienie się w pierwszych trzech miesiącach roku przewagi segmentu małych spółek. W dużej mierze można to wiązać z coraz większym zainteresowaniem tymi przedsiębiorstwami ze strony krajowych inwestorów instytucjonalnych. Jest to bardzo pozytywne zjawisko także z makroekonomicznego punktu widzenia, gdyż dzięki hossie akcji spółek o mniejszej kapitalizacji rośnie zainteresowanie giełdą jako źródłem pozyskania kapitału. W sytuacji niskiego stopnia ,,ubankowienia" naszej gospodarki (mierzonego stosunkiem kredytów do PKB) rozwój polskiego rynku kapitałowego ma kluczowe znaczenie dla grupy małych i średnich przedsiębiorstw. Biorąc pod uwagę dwa powyższe uwarunkowania sądzę, że w najbliższych miesiącach zarówno moda na WIRR, jak również zainteresowanie walorami firm mogących zyskać na ożywieniu inwestycji powinny się utrzymać.
Zwróć uwagę:
Talex - jedna z najtańszych spółek z branży informatycznej pod względem wskaźników P/E i P/BV, wybicie z kilkumiesięcznej konsolidacji.