Zachowanie kontraktów na tle wydarzeń na rynku spot było w mijającym tygodniu bardzo ciekawe. Już od początku poniedziałkowej sesji na rynku akcji, z trudem bo z trudem, ale przewagę uzyskiwały byki. Tymczasem kontrakt sukcesywnie zmniejszał dodatnią bazę, by doprowadzić ją w piątek niemal do zera, co jest objawem silnego pesymizmu, zważywszy na odległy termin wygaśnięcia futures. Baza w ciągu tygodnia, przy wzroście indeksu, spadła z 43 do 8 punktów, co mnie zaskoczyło.

Sytuacja poszczególnych kontraktów akcyjnych na razie niestety nie daje powodów do optymizmu. Kurs KGHM dotarł do górnego ograniczenia kanału trendu horyzontalnego, znajdującego się na poziomie 33 zł. Opór ten może być jeszcze testowany w najbliższych dniach. Jeżeli atak ten się nie powiedzie, najbardziej prawdopodobny jest kolejny spadek do poziomu 30 zł. Poziom ten stanowi obecnie najsilniejsze wsparcie. Wybicie z trendu horyzontalnego powinno przynieść ruch zgodny z wybiciem, rzędu co najmniej 10%.

Tuż nad strefą wsparcia na wysokości 15,65-15,75 zł konsoliduje się kurs TP. W przypadku jej przełamania zostanie wygenerowany dosyć silny sygnał sprzedaży. Niestety, niepokój budzi również sytuacja kontraktu na PKN. W tym wypadku wykres kursu instrumentu bazowego zaczyna coraz bardziej przypominać formację głowy z ramionami. Jeszcze nic złego się nie stało i kontynuowanie wzrostów jest możliwe, ale spadek kursu poniżej 27,4 zł najprawdopodobniej przyniesie bardziej zdecydowaną wyprzedaż.

W tym kwartale warto pamiętać o możliwych wypłatach dywidend, co może powodować "zaniżoną" wycenę kontraktów w stosunku do obecnej ceny rynkowej akcji.