Reklama

Piramida obligacji

"Gdyby księgowy dowolnej spółki lub spółdzielni tak prowadził jej interesy, jak czynią to ministrowie finansów państw demokratycznych, to żaden nie uniknąłby więzienia!".

Publikacja: 01.04.2004 10:15

Jak wszyscy pamiętają z przekazów siwych wajdelotów, w 1989 roku działał w Polsce niejaki p. Lech Grobelny. P. Grobelny założył przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie "Bezpieczną Kasę Oszczędności" (BKO), która zapewniała oszczędzającym procent dwa razy (czy cztery - już nie pamiętam) wyższy niż banki. Wystąpił nawet w telewizji ze śp. Marianem Krzakiem (o ile pamiętam prezesem ZBP) - i wg tzw. opinii publicznej rozniósł oponenta (to ta sama "opinia publiczna", wg której p. Lech Wałęsa "rozniósł" w dyskusji w Stoczni Gdańskiej p. Mieczysława F. Rakowskiego - Boże: po co stworzyłeś tylu ślepych i głuchych!).

BKO działała bardzo prosto: brało się od fra... tzn. klientów forsę, obiecując 20% - i składało do banku na 10%. Przychodzili następni klienci - i powtarzało się operację. Klienci pchali się drzwiami i oknami, więc tym pierwszym płaciło się 20% z wpłat tych drugich i trzecich. Widząc, że BKO płaci, zaczęły walić prawdziwe tłumy, drugim, płaciło się z pieniędzy czwartych i piątych - aż do momentu, kiedy zabrakło kli... pardon: frajerów. Gdzieś tak przy jedenastych.

Warto jednak zauważyć, że jeśli ktoś wpłacił jako pierwszy i zdążył przed jedenastymi pieniądze wycofać - to zarobił.

Potem p. Grobelny zwiał z resztkami BKO za granicę, potem wrócił do kraju, odsiedział, potem oznajmił dziennikarzom, że zakłada nową rewelacyjną spółkę z jakimś trzynastolatkiem - i dopiero wtedy dziennikarze, którzy w d***kracji zamiast relacjonować wypowiedzi ludzi mądrych zajmują się głupkami dostrzegli, że p. Grobelny jest po prostu wariatem, który sam wierzył, że ta BKO może się utrzymać!

Dokładnie to samo robią obecnie rządy.

Reklama
Reklama

Jak Państwo zauważą przeglądając sprawozdania NBP, tzw. rząd wystawia obligacje (oprocentowane wyżej niż stopa bankowa), za rok wystawia dwa razy więcej obligacji i skupuje poprzednie, za rok dwa razy więcej (w niektórych latach: dosłownie!) - i można odnieść wrażenie, że PT ministrowie finansów naprawdę wierzą, że to się może utrzymać!

Co gorsza, wzorem przodującego kraju, Argentyny, "rząd" wciska te obligacje funduszom emerytalnym, ZUS-owi i bankom. Dopóki są to banki prywatne (takich w Polsce nie ma!), nic się strasznego nie dzieje. Niestety: wciska je wszystkim, na których ma wpływ.

Z punktu widzenia osoby (fizycznej lub prawnej) kupującej te "obligacje" jest to gra typu "gazda" lub "pojedynek"... ("Gazda" to gra polegająca na rzuceniu monetą jak najbliżej kreski - jednak przerzucenie oznacza porażkę. Podobnie "pojedynek" to - jak w prawdziwym pojedynku z metą - gra polegająca na tym, że zbliżamy się do przeciwnika i w każdym momencie możemy doń strzelić - z prawdopodobieństwem trafienia rosnącym w miarę zbliżania się; sęk w tym, że on może wystrzelić pierwszy - i trafić...).

Z punktu widzenia tych, którzy kupili obligacje i zdążyli sprzedać - jest to wygrana. Jednak jest matematycznie pewne, że ostatni zostaną na lodzie. Ile osób posiada jeszcze obligacje wystawione przez II RP... Myślę, że ząb czasu zeżarł już 90% tych papierków - jak zeżre jeszcze połowę, to III RP łaskawie ogłosi, że spłaci tamte długi...

Różnica między p. Grobelnym a ministrami finansów jest taka, że różnica w oprocentowaniu jest mniejsza, wypłata jest co roku, a nie co miesiąc itp. - ale zasada jest identyczna.

Przepraszam, jest jeszcze jedna: p. Grobelny odsiedział - a kolejni ministrowie finansów są pewni, że unikną zasłużonej kary za organizację tej piramidki. Bo, jak słusznie powiedział Robert Townsend: "Gdyby księgowy dowolnej spółki lub spółdzielni tak prowadził jej interesy, jak czynią to ministrowie finansów państw demokratycznych, to żaden nie uniknąłby więzienia!".

Reklama
Reklama

Z czego ONI wnoszą, że unikną.

Niech nie będą tacy pewni. Nie wiem tylko, kto będzie szybszy? Bo my wsadzimy ich, na niezbyt długo, do więzień i zakażemy tego procederu - ale ludzie Leppera rozerwą ich, dla uradowania swego motłochu, na strzępy...

By zająć ich miejsce i robić to samo, oczywiście...

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama