URTiP jest jednym z niewielu urzędów, który dostał w nowym budżecie państwa mniej niż rok temu (51,9 mln zł wobec 60,8 mln zł w ubiegłym roku). Sejm zadecydował, że 10 mln zł zamiast do Urzędu pójdzie na straż pożarną. W rezultacie urzędowi zabrakło pieniędzy na sprzęt, badania laboratoryjne i kontrole. Dlatego poprosił o dodatkowe 5 mln zł.
Tymczasem w Sejmie leży nowe prawo telekomunikacyjne, które zwiększy jeszcze obowiązki URTiP.
- Środków na nowe zadania nie ma - przyznaje Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu.
Tymczasem w kolejce po dodatkowe pieniądze ustawiają się już następni. O dodatkowe fundusze wystąpił także Urząd Zamówień Publicznych. Stało się tak, mimo że - w przeciwieństwie do URTiP-u - tegoroczny budżet tej instytucji jest większy niż w 2003 r. Skąd więc prośba o ekstrafundusze? Przedstawiciele UZP wskazują na nowe przepisy - uchwalone w marcu prawo zamówień publicznych rozszerza katalog przypadków, w których prezes UZP musi wyznaczać obserwatora do przetargów. - Urząd nie mógł uwzględnić wszystkich kosztów przy projektowaniu budżetu, ponieważ nie była znana ostateczna wersja nowego prawa - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak, rzecznik prasowy UZP.
Także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zastanawia się, czy nie wystąpić o nowe pieniądze. W tegorocznym budżecie otrzymał on podobną pulę środków jak rok wcześniej. - Po 1 maja będziemy współpracować z innymi urzędami antymonopolowymi UE, przeprowadzając między innymi wspólne kontrole. Potrzebujemy więc dobrze wykształconej kadry, której trzeba dać odpowiednie wynagrodzenie - wyjaśnia Ewa Kubis, wiceprezes Urzędu. W zeszłym roku UOKiK wnioskował w Sejmie o 11 mln zł na nowe etaty, otrzymał jedynie 4 mln. - Kończą się nam także środki PHARE przeznaczane na kampanie informacyjne dotyczące polityki konkurencji - dodaje wiceprezes Kubis. Dotacja ta miała wartość 14 mln zł. O ile poprosi UOKiK - nie wiadomo.