Wczorajsza aukcja 5-letnich obligacji przyciągnęła spory kapitał, ale to raczej inwestorzy, a nie Ministerstwo Finansów dyktowało warunki. Papiery zostały sprzedane z rentownością 7,23%, czyli z prawie dokładnie taką samą z jaką handlowano pięciolatkami pod koniec wczorajszych notowań na rynku wtórnym Trudno z tego wyciągać wniosek, że inwestorzy liczą na poprawę koniunktury.
Aukcja na pewien czas poprawiła nastroje, ale pod koniec dnia znów się zepsuły. Wpływ na to miały słowa A. Greenspana, który w swoich wystąpieniach z wtorku i środy przygotowywał rynki na podwyżkę stóp. W jego słowach brzmiała troska o poziom inflacji. Oznacza to wyraźne przesunięcie akcentów w polityce pieniężnej w USA, która dotąd była nastawiona głównie na wspomaganie rozwoju gospodarczego. W tej sytuacji inwestorzy nie znajdują bodźców do kupowania amerykańskich obligacji.
Złe nastroje na świecie wraz z sytuacją polityczną w naszym kraju wywierają presję na ceny polskich papierów. Wczoraj po południu rentowność 2-latek wynosiła 6,97%, 5-latek 7,24%, zaś 10-latek 7,05%. Oznaczało to obniżkę o 1-4 pkt bazowe.