Zdaniem wiceprezesa banku centralnego, wciąż zbyt wiele jest negatywnych czynników, które hamują decyzje inwestycyjne. ?Decyzje inwestycyjne zależą od bardzo wielu rzeczy, w tym od ryzyka politycznego i od reform w systemie finansów publicznych" - powiedział.

?Jeżeli udałoby się doprowadzić do ustabilizowania sytuacji politycznej, co umożliwiłoby przeprowadzenie programu reform finansów publicznych i jego pogłębienia, to wówczas umocniłoby to tendencje, które obecnie obserwujemy" - uważa wiceprezes banku centralnego.

Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner powiedział w czwartek rano, że w 2004 roku inwestycje ruszą, będą przynajmniej o 10% wyższe niż w zeszłym roku. Ustawa budżetowa zakłada, że dynamika inwestycji w 2004 roku przekroczy 11,0%. (ISB)