Miniony tydzień przyniósł dalsze spadki wspólnej waluty w stosunku do dolara. Zaskakująco dobre dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA opublikowane w piątek wywołały kolejną falę popytu na dolary. Początek tego tygodnia przyniósł odreagowanie spadków wspólnej waluty, do czego przyczyniły się zaskakująco dobre dane z Niemiec. Indeks IFO obrazujący nastroje panujące wśród niemieckich przedsiębiorców w kwietniu osiągnął wartość 96,4 pkt, znacznie powyżej oczekiwań rynku.
Wpływ na przebieg dzisiejszej sesji europejskiej będą mieć informacje o bilansie obrotów bieżących strefy euro w lutym. Inwestorzy z uwagą będą obserwować kolejne wystąpienie szefa Fed A. Greenspana. Najważniejszym wydarzeniem tego tygodnia będzie publikacja danych z USA o wzroście produktu krajowego brutto w I kwartale. Wpływ na sytuację na rynkach światowych będą mieć też ogłaszany w piątek wskaźnik nastrojów w strefie euro w kwietniu oraz indeks Chicago PMI w USA.
W czasie ostatnich notowań rynek EUR/USD powrócił do spadków, ustanawiając minimum w pobliżu 1,1770. Poziom ten stanowi obecnie najbliższe wsparcie. Najważniejszym oporem dla korekty po spadkach wspólnej waluty będzie cena 1,1970.
Początek tygodnia przyniósł wyraźne osłabienie na rynku złotego. Inwestorzy sprzedawali polską walutę w obawie o powodzenie procesu formowania rządu prowadzonego przez Marka Belkę. Dziś kończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Stopy procentowe powinny pozostać na niezmienionym poziomie po piątkowych danych mówiących o wyraźnym wzroście cen żywności nie będzie jednak zaskoczeniem deklaracja o zaostrzeniu polityki monetarnej.
W poniedziałek kurs USD/PLN testował opór przy 4,04. Dalsze umocnienie dolara na światowych rynkach może przyczynić się do ponownej próby przełamania tej bariery. Wsparciem jest obecnie 3,96. W najbliższym czasie rynek EUR/PLN może pozostać stabilny, cena wspólnej waluty powinna kształtować się w pobliżu 4,76 zł.