Wczorajszy 12-puntkowy wzrost czerwcowych kontraktów terminowych na WIG20 wiązać można z bliskością wsparcia wyznaczanego przez linię trendu, obejmującego ostatnie 3 miesiące notowań. Na wykresie kontynuacyjnym widoczna jest formacja kanału wzrostowego, której górne ramię przebiega na 1920 pkt. Dotarcie do tego poziomu wydaje się mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że na drodze byków stoi ogromna czarna świeca z zeszłego tygodnia. Jeśli dodać do tego wspomniane dolne ramię kanału, które znajduje się 30 punktów poniżej wykresu kontynuacyjnego, to trend bocznym mamy gotowy. A przynajmniej brak sygnałów, w którym kierunku podąży rynek w najbliższym czasie.
Być może szybciej trendy pojawia się na wykresach kontraktów akcyjnych. I tak bardzo interesująco prezentuje się KGHM, który przełamał przyspieszoną linię trendu. Teraz wykres kontynuacyjny testuje teraz właściwą linię, jednocześnie zmagająca się z dołkiem w okolicach 30 zł. Na wczorajszej sesji wsparcie to zadziałało, ale sygnałów zakończenia krótkoterminowego trendu spadkowego na razie nie ma. Być może to dopiero początek budowanie jakiejś większe formacji odwrócenia trendu wzrostowego. Dopiero przekroczenie 33 zł w niezłym stylu będzie sygnałem, że byki wracają do formy.
Tempo wyraźnie zwolniła Agora. W trakcie wczorajszej sesji kurs kontraktów czerwcowych spadł o niemal 2 zł i na wykresie powstała wysoka czarna świeca. Formacja objęcia bessy, której jest ostatnim elementem, zapowiada kłopoty z kontynuacją trendu wzrostowego zapoczątkowanego ponad miesiąc temu. Szczególnie, że sprzedającym udało się doprowadzić do przebicia linii trendu, którą zwyżkę tę opisywała.