Za pozostaniem ministra na stanowisku opowiedziały si wówczas kluby Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), Unii Pracy (UP) i Federacyjny Klub Parlamentarny (FKP) Romana Jagielińskiego.
Ostatecznie przeciwko wnioskowi o wotum nieufności opowiedziało się 188 posłów, a sześciu wstrzymało się od głosu. Głosowało 420 posłów w 460-osobowej Izbie.
Opozycja chciała odwołania ministra m.in. za obawy o to, czy w wyniku działań Kaniewskiego Skarb Państwa zachowa kontrolę nad PKN Orlen.
Na poprzednim posiedzeniu Sejmu odbyła się debata nad polityką prowadzoną przez Kaniewskiego, w szczególności w odniesieniu do sytuacji wokół PKN Orlen. Minister przekonywał wówczas m.in., że przegłosowane przez kwietniowe walne zgromadzenie PKN Orlen zmiany w radzie nadzorczej nie osłabiły, a wzmocniły kontrolę Skarbu Państwa nad spółką.
Kaniewski wraz z całym rządem Leszka Millera zakończy działalność 2 maja, kiedy Miller ma złożyć swoją rezygnację, a wraz z nią - dymisję swojego gabinetu. Na nowego premiera zostanie wówczas zaprzysiężony Marek Belka. (ISB)