Koncepcję reaktywowania produkcji traktorów marki Ursus i prywatyzacji fabryki opracowano w Agencji Rozwoju Przemysłu w lipcu 2002 roku. Zgodnie z nią, przemysł ciągnikowy miał być odbudowany w ramach grupy kapitałowej Bumar. Plan zakładał w pierwszym etapie dokapitalizowanie czterech przedsiębiorstw z grupy Ursus przez Skarb Państwa. Następnie miało nastąpić podwyższenie kapitału zakładowego Bumaru. Planowano, że do przedsiębiorstwa będą wniesione aportem należące do Skarbu Państwa udziały w czterech dokapitalizowanych wcześniej firmach z grupy Ursus.
Tylko połowa planu
Koncepcję zrealizowano jednak tylko w części. W II połowie 2002 roku dokapitalizowano: przedsiębiorstwo Eko-Diesel otrzymało od Skarbu Państwa łącznie 7,31 mln zł, spółka Karoseria - 3,88 mln zł, firma Odlewnia - 11 mln zł, a Zakład Zespołów Napędowych - 5,41 mln zł. Jednocześnie udziały należące do Skarbu Państwa urzywilejowano co do głosu w stosunku 1:3. Kapitału zakładowego Bumaru jednak już nie podniesiono.
- Z naszej strony wszelkie procedury dopełniono - mówi w rozmowie z PARKIETEM Krzysztof Jeznach, p.o. dyr. Departamentu Nadzoru Właścicielskiego I w MSP. - Dlaczego nie zorganizowano walnego zgromadzenia Bumaru, na którym podniesionby jego kapitał, nie wiem. Proszę pytać w Departamecie Spraw Obronnych, który sprawuje kontrolę nad Bumarem - dodaje. Niestety, 30 kwietnia Jerzy Nawolski, dyrektor tego departamentu, był jednak nieuchwytny.
Upadłość za upadłością