Reklama

Traktory spisane na straty

W 2002 roku cztery spółki z grupy Ursus zostały dokapitalizowane przez Skarb Państwa kwotą ponad 27,6 mln zł. Potem miały być wniesione aportem do grupy Bumar, w ramach której planowano reaktywować polski przemysł ciągnikowy. Do dziś to się jednak nie stało, a dokapitalizowane spółki zdążyły popaść w kolosalne kłopoty finansowe.

Publikacja: 04.05.2004 09:17

Koncepcję reaktywowania produkcji traktorów marki Ursus i prywatyzacji fabryki opracowano w Agencji Rozwoju Przemysłu w lipcu 2002 roku. Zgodnie z nią, przemysł ciągnikowy miał być odbudowany w ramach grupy kapitałowej Bumar. Plan zakładał w pierwszym etapie dokapitalizowanie czterech przedsiębiorstw z grupy Ursus przez Skarb Państwa. Następnie miało nastąpić podwyższenie kapitału zakładowego Bumaru. Planowano, że do przedsiębiorstwa będą wniesione aportem należące do Skarbu Państwa udziały w czterech dokapitalizowanych wcześniej firmach z grupy Ursus.

Tylko połowa planu

Koncepcję zrealizowano jednak tylko w części. W II połowie 2002 roku dokapitalizowano: przedsiębiorstwo Eko-Diesel otrzymało od Skarbu Państwa łącznie 7,31 mln zł, spółka Karoseria - 3,88 mln zł, firma Odlewnia - 11 mln zł, a Zakład Zespołów Napędowych - 5,41 mln zł. Jednocześnie udziały należące do Skarbu Państwa urzywilejowano co do głosu w stosunku 1:3. Kapitału zakładowego Bumaru jednak już nie podniesiono.

- Z naszej strony wszelkie procedury dopełniono - mówi w rozmowie z PARKIETEM Krzysztof Jeznach, p.o. dyr. Departamentu Nadzoru Właścicielskiego I w MSP. - Dlaczego nie zorganizowano walnego zgromadzenia Bumaru, na którym podniesionby jego kapitał, nie wiem. Proszę pytać w Departamecie Spraw Obronnych, który sprawuje kontrolę nad Bumarem - dodaje. Niestety, 30 kwietnia Jerzy Nawolski, dyrektor tego departamentu, był jednak nieuchwytny.

Upadłość za upadłością

Reklama
Reklama

Zdaniem Krzysztofa Jeznacha, podniesienie kapitału zakładowego Bumaru nadal jest możliwe. - Problem polega jednak na tym, że sytuacja firm, dokapitalizowanych przez Skarb Państwa prawie dwa lata temu, istotnie się zmieniła. W związku ze stratami, jakie już po uzyskaniu pomocy Skarbu Państwa wykazały trzy z czterech spółek - Eko-Diesel, Odlewnie, ZZN - zmieniono ich zarządy. Dwie pierwsze, podobnie zresztą jak sam Ursus, zostały postawione w stan upadłości. Sytuacja Eko-Diesla jest bardzo trudna i jeśli spółka nie zdoła zawrzeć układu z wierzycielami, sąd ogłosi likwidację jej majątku.

Departament Restrukturyzacji i Pomocy Publicznej, stwierdził, że przedsiębiorstwo Eko-Diesel przeznaczyło pomoc udzieloną przez MSP na inne cele, niż zapisano w umowie o jej udzieleniu. Na reorganizację produkcji wydano tylko 110 tys. zł, podczas gdy na ten cel przekazano 840 tys. zł. Resztę przeznaczono na działalność bieżącą oraz zdeponowano na rachunku bankowym.

Podobnie było w przypadku Odlewni, gdzie na bieżącą działalność przeznaczono ponad połowę pieniędzy przekazanych na restrukturyzację produkcji. Ponadto okazało się, że spółka sprzedawała swoje produkty poniżej kosztów materiałów i energii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama