Podstawowym problemem związanym z dużą liczbą zrealizowanych zleceń, są wysokie prowizje. Inwestorzy często o tym zapominają. W skali jednej transakcji koszt wydaje się niewielki, ale już zsumowanie go dla kilkumiesięcznego okresu często przekracza oczekiwania. W rzeczywistych warunkach inwestorzy z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie muszą płacić maklerom od około 0,1% do nawet kilku procent (poziom ten zależy zazwyczaj od wykonanego obrotu). O tym, że prowizje nie pozostają bez wpływu na wyniki naszych inwestycji, świadczą statystyki z trwającej właśnie Internetowej Gry Giełdowej dla Studentów. Tutaj opłata za zrealizowanie transakcji wynosi 0,5% jej wartości.
Od rozpoczęcia tej edycji minęło już 12 sesji. Przez ten czas blisko 794 zespoły zapłaciły 1,3 mln zł prowizji. Oznacza to, że średnie koszty transakcyjne na jedną drużynę oscylują w okolicy 1,6 tys. zł, czyli 1,6% początkowej wartości portfela (100 tys. zł). Najciekawsze jest jednak to, że blisko ćwierć całkowitej kwoty prowizji zapłaciło tylko 30 zespołów, czyli niecałe 4% aktywnie uczestniczących w grze. Niestety, w większości przypadków wartość rachunków należących do tych najaktywniejszych drużyn nie napawa optymizmem. W tej grupie średnia wartość poniesionych kosztów transakcyjnych zbliża się do 8 tys. zł. Przeciętna wartość portfela wynosi natomiast 98 tys. zł. W tym gronie znajduje się tylko osiem drużyn, które mogą pochwalić się dodatnią stopą zwrotu. W czterech przypadkach nie przekracza ona jednak 3%.
Wyjątek stanowi jednak znajdująca się na 27. miejscu pod względem zapłaconych prowizji drużyna WSB TEAM. Studenci z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu powiększyli konto wirtualnego maklera o blisko 7 tys. zł. Nie przeszkodziło im to jednak w osiągnięciu najwyższej stopy zwrotu (26%). Pomijając rachunek ich oraz drużyny fc W.K.S ŚLĄSK fan (6,9 tys. zł prowizji, 13% zysku), przeciętna wartość portfela najaktywniejszych studentów maleje do 96,6 tys. zł. Rekordzista, który zapłacił już prawie 12 tys. zł, znajduje się na jednym z 20 ostatnich miejsc (traci mniej więcej tyle, ile wynoszą jego koszty transakcyjne). Niewiele lepsze są losy kolejnych drużyn. Pomijając wymienione dwie drużyny z czołówki, średnie miejsce w grze omawianych zespołów to 628.
Jak widać, zapłacone prowizje nie idą w parze z rosnącymi zyskami. Wprawdzie obserwacje te dotyczą w większości początkujących inwestorów, działających na wirtualnych rachunkach, ale trudno oczekiwać, by w rzeczywistych warunkach zależność ta się odwróciła. Częste zawieranie transakcji oznacza, że oprócz szybkiego ucinania strat, równie szybko inkasujemy zyski. Te natomiast, zmniejszane w długim terminie o poniesione straty, nie są w stanie pokrywać płaconych pozycji. Zaradzić można temu tylko w jeden sposób. Trzeba ograniczyć liczbę transakcji. Aby to zrobić, lepiej nie podejmować decyzji w trakcie sesji. Plan działania powinien powstać przed sesją i później należy się go tylko trzymać. Po drugie, gdy transakcja generuje zysk, nie warto zamykać jej zbyt szybko. Skoro cena akcji rośnie, to jest szansa, że tendencja ta będzie trwała. Oczywiście, nie odbędzie się to bez korekt i musimy się nauczyć to akceptować.