Premier powiedział, że na perspektywy polskiej gospodarki patrzy niezmiernie optymistycznie, uważa bowiem, że obecny wzrost gospodarczy opiera się na trwałych fundamentach. Są nimi niska inflacja, spadający deficyt na rachunku obrotów bieżących i bardzo szybko rosnąca wydajności pracy. Wskazał również na eksport, którego wzrost jest, według Belki, najlepszym sposobem na rozpoczynanie długotrwałego wzrostu gospodarczego. Jego tempo, zdaniem premiera, utrzyma się, ale zmienią się przyczyny. - Mniej ważny będzie eksport netto, a ważniejsze staną się inwestycje - wyjaśnił Marek Belka, dodając, że według pierwszych danych inwestycje zaczynają już rosnąć. - Mamy przed sobą długi okres prosperity - dodał premier. Przyczynią się do tego także, pochodzące z UE oraz naszego budżetu, pieniądze na modernizacje gospodarki. W ciągu najbliższych lat będzie to niebagatelna suma 80 mld zł.