Od silnego spadku cen akcji rozpoczęły się pierwsze w tym tygodniu sesje na giełdach amerykańskich. Powód był jeden: coraz większe przekonanie uczestników rynku, że amerykański bank centralny może podnieść stopy procentowe już podczas najbliższego posiedzenia, w czerwcu. Wyższe koszty kredytu oznaczają, że zyski spółek najprawdopodobniej nie będą rosły w takim tempie, jak obecnie. Według danych firmy Thomson Financial, w I kwartale zysk 500 spółek wchodzących w skład indeksu S&P 500 wzrósł średnio o 27%. Badania te przeprowadzono na podstawie opublikowanych już 448 raportów. Dane te są imponujące. Jeszcze na początku stycznia prognozowano, że zysk wzrośnie o 13,4%. Prognozy na kolejne kwartały nie są już jednak tam optymistyczne. W II kw. zyski mają zwiększać się średnio o 17,7%, a w III o 12,6% - szacuje Thomson. Wczoraj przecena dotknęła instytucji finansowych, którym szkodzi podwyżka stóp. Inwestorzy najchętniej pozbywali się akcji najpotężniejszej instytucji - Citigroup (-3,1% przed południem). Dodatkowo zaszkodziła jej informacja, że będzie musiała utworzyć rezerwy w wysokości 4,95 mld USD, aby pokryć koszty prowadzenia procesów sądowych, włączając w to ugodę dotyczącą finansowania przez bank działalności zbankrutowanego WorldComu. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones Industrial Average stracił 1,25% i po raz pierwszy w tym roku znalazł się poniżej ważnej, z punktu widzenia psychologii, granicy - 10 tys. pkt. Nasdaq Composite w tym samym czasie stracił 1,14%.

Najszybciej złe wieści nadeszły wczoraj z Japonii, gdzie tokijski indeks Nikkei 225 stracił aż 4,84%. Była to najsilniejsza jego dzienna zniżka od 11 września 2001 r., gdy terroryści zaatakowali gmachy World Trade Center i Pentagonu. Później tendencja spadkowa przeniosła się do Europy, a utrwaliło ją jeszcze niższe otwarcie indeksów w USA. Londyński FT-SE 100 obniżył się wczoraj o 2,29%, frankfurcki DAX o 2,85%, a paryski CAC-40 o 2,73%. Najbardziej taniały papiery tych spółek, które najsilniej drożały w ostatnich miesiącach. Wśród nich znalazły się szwedzki producent sprzętu telekomunikacyjnego Ericsson (-4%) i niemiecki ubezpieczyciel Allianz (-4,1%).