Środowe sesje na światowych giełdach znów przyniosły sporą przecenę akcji. Głównym czynnikiem, który wzbudził obawy inwestorów, były znów wysokie ceny ropy naftowej. Baryłka ropy, z dostawą w czerwcu, przekroczyła w Nowym Jorku 40 USD. Jest to najwyższy poziom od 1990 r.
Na giełdach amerykańskich najbardziej taniały walory spółek z branży nowoczesnych technologii. Sygnał do wyprzedaży papierów tych właśnie firm dał największy światowy producent infrastruktury internetowej - Cisco Systems (-4%), który we wtorek, już po zakończeniu sesji, rozczarował analityków i inwestorów kwartalnym raportem finansowym. W ślad za nim podążyły takie spółki, jak Qualcomm czy Sycamore Networks. Niepokój wśród inwestorów wzbudziły również dane na temat deficytu handlowego USA w marcu, który znów wzrósł do rekordowego poziomu - 46 mld USD. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average zyskał 0,26% a Nasdaq Composite, mierzący koniunkturę w branży nowoczesnych technologii, spadł o 0,30%.
W Europie przyciągała uwagę przecena akcji firm lotniczych, które bardzo boleśnie odczuwają skutki wysokich cen ropy. Akcje British Airways staniały o 4,3%, a walory Lufthansy o 4,4%. Niemiecki przewoźnik opublikował wczoraj wyniki kwartalne. Choć odnotował pierwszy zysk od roku, to jego wysokość rozczarowała analityków. Wśród spółek naftowych aż o 6,8% spadł kurs austriackiego koncernu OMV, który również przedstawił gorszy od oczekiwanego raport. Słabe rezultaty były też przyczyną bardzo silnej przeceny akcji holenderskiego potentata ubezpieczeniowego - Aegona, aż o 8%. Aegon pociągnął w dół inne towarzystwa asekuracyjne ze Starego Kontynentu - niemieckiego Allianza (-3,4%), francuskiego Axa (-3,6%) i holenderską grupę bankowo-ubezpieczeniową ING (-2,7%). Wśród nielicznych spółek, których notowania rosły, znalazł się niemiecki dostawca usług internetowych - T-Online (+1,7%). Firma poinformowała o trzecim z rzędu kwartalnym zysku. Londyński indeks FT-SE 100 spadł wczoraj o 0,94%, frankfurcki DAX o 1,91%, a paryski CAC-40 o 1,17%.