Cena ropy naftowej przekroczyła przed południem na londyńskiej giełdzie barierę 38 USD za baryłkę. A w Nowym Jorku na środowym zamknięciu kontrakty terminowe kosztowały po 40,77 USD za baryłkę, czyli najwięcej w 21-letniej historii tego instrumentu. Od początku roku ropa zdrożała już prawie o 10 USD, a więc o jedną trzecią. Ropa niemal codziennie drożeje mimo powtarzających się deklaracji przedstawicieli OPEC, że rozważą podniesienie limitów wydobycia. Wczoraj saudyjski apel w tej sprawie poparł szef kartelu Purnomo Yusgiantoro. Uczestnicy rynku obawiają się jednak, że nawet jeśli OPEC zwiększy wydobycie, to i tak może to nie zaspokoić popytu, którego wzrost ma być w tym roku największy od 16 lat. Niewykorzystane możliwości produkcyjne są bowiem ograniczone. Przedstawiciele OPEC za tydzień spotkają się w Amsterdamie na Międzynarodowym Forum Energetycznym i tam mogą przedyskutować kwestię podniesienia limitów. Ostatecznej decyzji można jednak spodziewać się dopiero 3 czerwca na oficjalnym posiedzeniu ministerialnym OPEC. Do tego czasu nastroje na rynku mogłaby choć trochę uspokoić informacja o dalszym przekraczaniu obecnie obowiązujących limitów. Pewnie przekonanie, że tak będzie sprawiło, iż na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w czerwcu kosztowała po południu 37,80 USD wobec 37,95 USD na środowym zamknięciu.
Aluminium, miedź i inne metale taniały wczoraj w Londynie w wyniku spekulacji, że kurs dolara nadal będzie umacniał się. Oczekiwania te potwierdził raport o większej niż prognozowano inflacji w Stanach Zjednoczonych, co sprawia, że podniesienie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną jest coraz bliższe. A wyższe stopy niewątpliwie umocnią amerykańską walutę. Podstawowe metale drożały i to znacznie przez miniony rok, między innymi w wyniku słabości dolara. Ich ceny denominowane są bowiem w amerykańskiej walucie, a to sprawiało, że były bardziej atrakcyjne dla inwestorów dysponujących euro czy jenami. Od rekordu z 17 lutego euro straciło jednak 7,5%. Na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono po południu 2598 USD wobec 2613 USD na środowym zamknięciu.
Z tych samych walutowych powodów staniały też kontrakty terminowe na złoto. Zmniejszyła się bowiem jego atrakcyjność jako zabezpieczenia na wypadek spadku wartości innych dolarowych aktywów. Uncja złota z dostawą w czerwcu staniała na nowojorskim rynku Comex o 2,5 USD, 0,7%, do 375,2 USD.