Opłaty za czynności notarialne (tzw. "taksy" - ale to pojęcie znika z nowelizacją) rosły dotychczas proporcjonalnie do wartości przedmiotu umowy potwierdzanej u notariusza. Ponadto notariusz mógł podwyższyć dwukrotnie swoją stawkę w przypadku, gdy wydanie aktu wymagało "dużego nakładu pracy i czasu". Znacząco zwiększało to koszty transakcji, zwłaszcza przy sprzedaży bardzo wartościowych rzeczy (udziały w spółkach, nieruchomości). W grudniu Trybunał Konstytucyjny zakwestionował obowiązujące przepisy. "Wysokość "taksy" notarialnej nie może być barierą w realizacji praw majątkowych podmiotów prawa" - można przeczytać w uzasadnieniu do wyroku.
Dzięki uchwalonej przez Sejm nowelizacji, notariusz dostanie za swoją usługę maksymalnie 13,2 tys. zł (sześciokrotność obecnego miesięcznego wynagrodzenia). Nie będzie mógł też podwajać swojej stawki. Zmianie (głównie obniżeniu) uległy też niektóre maksymalne progi za czynności notarialne. Zdaniem ustawodawcy, obniżenie opłat nie spowoduje pogorszenia sytuacji notariatu. "Liczba notariuszy w Polsce wynosi na 30 listopada 1554 osoby i w stosunku do liczby ludności odbiega znacząco od standardów europejskich" - napisał w uzasadnieniu rząd. Projekt trafi teraz do Senatu.