Decyzję o redukcji akcyzy na paliwa o 5 gr za litr resort finansów podjął w ubiegłą środę. Projekt rozporządzenia zaakceptowały pozostałe ministerstwa i dzisiaj wchodzi ono w życie. Jednak specjaliści nie są pewni, czy kierowcy w ogóle zauważą zmianę w akcyzie.
- Zapowiadana skala obniżenia akcyzy jest na tyle niska, że nie na długo zabezpieczy nas przed dalszymi podwyżkami cen ropy na rynkach światowych - powiedziała analityk rynku paliw Urszula Cieśla z firmy Reflex.
Nieco bardziej optymistyczni są przedstawiciele PKN Orlen.
- Przewidujemy, że ceny benzyny na naszych stacjach powinny obniżyć się co najmniej o tyle, o ile spadnie stawka akcyzy - powiedział Arkadiusz Ciesielski z PKN. - Jednak nie nastąpi to z dnia na dzień, gdyż stacje dysponują zapasami benzyny z wyższą akcyzą i obniżka cen będzie wprowadzana dopiero po wyczerpaniu tych zapasów, czyli po kilku dniach.
Jednak on także podkreślił, że to, czy ceny benzyny spadną, zależy przede wszystkim od cen ropy naftowej na rynkach światowych oraz kursu dolara. Wzrost ceny surowca czy osłabienie złotego może zniwelować redukcję podatku.