Do tej pory wnioski o przyznanie swojemu gospodarstwu numeru identyfikacyjnego złożyło 1 mln 400 tysięcy rolników. Termin przydzielenia numerów miał upłynąć 25 maja, jednak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa postanowiła przedłużyć przyjmowanie wniosków o tydzień. - Chcemy mieć pewność, że wszyscy rolnicy, którzy wyrażą taką chęć, będą mogli wystąpić o unijne dopłaty - powiedział Wojciech Pomajda, prezes ARiMR.
Dopłata nawet 800 zł
do hektara
Posiadanie numeru ewidencyjnego jest niezbędne, aby złożyć wniosek o pieniądze z Unii. Polski rolnik, który wystąpi o te środki, będzie mógł otrzymać dopłatę do hektara nawet w wysokości 800 zł. - Będzie można dostać ok. 400 zł dopłaty obszarowej, a jeśli gospodarstwo leży na terenie uznanym za obszar o niekorzystnych warunkach gospodarowania, to na rolnika czeka dodatkowe od 200 do 400 złotych - powiedział Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Prawie połowa obszaru naszego kraju będzie miała prawo do tych dodatkowych pieniędzy. - To nie tylko kwestia gleby czy położenia geograficznego. Przede wszystkim Unia brała pod uwagę gęstość zaludnienia oraz dostęp do infrastruktury. Pieniądze te mają zapobiec wyludnianiu wsi - wyjaśnił W. Olejniczak. - O obie dopłaty występujemy, wypełniając jedną aplikację - dodał.
Ciągle za mało wniosków