Ostatni tydzień na zagranicznych rynkach upłynął pod znakiem kontynuacji korekty. Większość indeksów giełdowych bądź zwyżkowała, bądź poruszała się horyzontalnie. Najprawdopodobniej jednak powrót do spadków jest kwestią najbliższych sesji.
Początek bieżącego tygodnia przyniósł silny wzrost S&P 500. Kilkakrotne próby przełamania oporu w okolicach 1107 punktów ostatecznie zakończyły się sukcesem. Tym samym indeks wybił się z krótkoterminowej konsolidacji i kontynuuje korektę. Ostatni silny wzrost nie zmienił jednak sytuacji w średnim terminie, gdzie cały czas panuje trend spadkowy. Pewnym zagrożeniem dla niego byłoby dopiero przełamanie 1130 punktów. Do tego jednak jest jeszcze daleko. Z uwagi na krótkoterminowe wykupienie rynku nie można nawet wykluczyć powrotu spadków już na najbliższych sesjach. Scenariusz ten czynią jeszcze bardziej prawdopodobnym liczne, blisko położone opory. Pierwszy stanowi poziom 1117 punktów, kolejny strefa 1122-1128 punktów. W przypadku zakończenia korekty, zasięg impulsu spadkowego należy określić na 1060-1070 punktów. W średnim terminie jednak indeks bez większych problemów powinien zniżkować nawet w okolicę 1000 punktów.
W minionym tygodniu rynki środkowoeuropejskie kontynuowały korektę rozpoczętą na początku maja. Liderem wzrostów okazał się BUX, za nim uplasował się WIG, na końcu zaś znalazł się PX 50. Wydaje się, że w najbliższym czasie można jednak spodziewać się kontynuacji średnioterminowego trendu spadkowego. Choć na razie nie pojawiły się sygnały sprzedaży, to powrót spadków prawdopodobny jest jeszcze w tym miesiącu, najdalej w pierwszych dniach przyszłego. Do tego momentu nie można wykluczyć próby pokonania maksimów sprzed kilku sesji. Taki krótkoterminowy wzrost byłby jednak tylko dobrą okazją do sprzedania akcji po nieco wyższej cenie. Potwierdzeniem spadkowego charakteru rynku będzie przełamanie dolnych ograniczeń kanałów wzrostowych, od których BUX i PX 50 rozpoczęły obecną korektę. Jeśli zakładany scenariusz miałby się zrealizować, to powrotu wzrostów najwcześniej należy oczekiwać w drugiej połowie roku.