Anheuser-Busch, największy na świecie koncern produkujący piwo, kupił za 388,2 mln HK$ (50 mln USD) 7% akcji Harbina od amerykańskiego funduszu Capital Group. Zaoferował cenę o 30% wyższą niż w ubiegłym tygodniu w wezwaniu zaproponował SABMiller. Walka o chiński browar rozpoczęła się na początku maja, kiedy Anheuser-Busch ogłosił, że kupił 29% akcji Harbina za 1,08 mld HK$. Wówczas przebił ofertę SABMillera. W rewanżu południowoafrykański koncern złożył ofertę zakupu wszystkich papierów chińskiej firmy. Obecnie Anheuser ma 36% akcji Harbina a SABMiller kontroluje 29,4% walorów tej spółki. Batalia sprzyja chińskiemu browarowi, którego akcje zdrożały w maju aż o 58%.
Dlaczego Harbin jest tak atrakcyjnym kąskiem dla zagranicznych potentatów branży piwnej? Jest to największa firma na wycenianym na 6 mld USD chińskim rynku piwnym, który według prognoz ma rosnąć w tempie 6% rocznie. Zarówno Anheuser, jak i SABMiller są też obecni w innych spółkach zza Wielkiego Muru. Koncern południowoafrykański jest właścicielem 49% akcji firmy China Resources, największego rywala Harbina w północno-wschodniej części Chin. Z kolei w rękach Amerykanów znajduje się 9,9% walorów, plus opcja zwiększenia udziałów do 27%, innego browaru - Tsingtao Brewery. W Chinach obecni są już wszyscy czołowi gracze na światowym rynku. Belgijski Interbrew i holenderski Heineken utworzyli np. spółki joint venture z tamtejszymi firmami.