Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej postanowiła podnieść kwoty wydobycia, ale mniej niż zapowiadali niektórzy ministrowie z tych państw. Ostatecznie OPEC zwiększy limity o 2 mln baryłek dziennie, a o kolejne 0,5 mln mają one wzrosnąć od sierpnia. Ponieważ kartel ten już teraz dostarcza więcej ropy niż zezwalają na to podniesione limity, dodatkowa produkcja może ograniczyć się do 0,8 - 1 mln baryłek przy ogólnym poziomie światowego rynku sięgającym 80 mln baryłek dziennie. Następne spotkanie ministrowie OPEC wyznaczyli na 21 lipca. Przedstawiciel Iranu powiedział już, że dodatkowa podwyżka może być wtedy wstrzymana, jeśli nie będzie takiej potrzeby. Natomiast saudyjski minister zapewniał, że limity zostaną podniesione nie mniej, a prawdopodobnie bardziej niż ustalono wczoraj w Bejrucie.
Te rozbieżności w OPEC sprawiły, że po ogłoszeniu komunikatu ceny znowu poszły w górę. O ich obecnym poziomie decyduje duży popyt, ale przede wszystkim obawy o ciągłość dostaw z Bliskiego Wschodu, którego instalacje naftowe wciąż są narażone na ataki terrorystów. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w lipcu kosztowała po południu 37,30 USD w porównaniu z 36,86 USD na środowym zamknięciu.
Kontrakty terminowe na miedź taniały wczoraj w Londynie drugi dzień z rzędu. Fundusze wyzbywały się tego metalu w wyniku spekulacji, że spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego w Chinach i podniesienie stóp procentowych w USA zmniejszą popyt na miedź. Spadła też cena aluminium. Do zniżki cen metali przyczynił się raport Morgana Stanleya. Ten drugi pod względem wielkości amerykański bank inwestycyjny w nocie do klientów obniżył o 7% prognozę tegorocznej średniej ceny miedzi. Ma ona wynieść 2777 USD za tonę. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za 3 miesiące kosztowała po południu 2743 USD, w porównaniu z 2748 USD na środowym zamknięciu. Zniżka była więc niewielka, ale poprzedniego dnia tona miedzi staniała aż o 68 USD. Na nowojorskiej Mercantile Exchange miedź staniała jeszcze bardziej, bo o 3,4%, do 1,2480 USD za funta (2751 USD za tonę).
Zmiany cen złota były wczoraj w Londynie nieznaczne, gdyż uczestnicy tego rynku czekali na decyzje OPEC. Droga ropa nakręca inflację i wtedy zazwyczaj rośnie popyt na złoto, a wraz nim ceny tego kruszcu. Decyzje OPEC zapewne nie spowodują znacznych obniżek cen ropy, a EBC nie zmienił stóp procentowych i w rezultacie uncja złota z natychmiastową dostawą staniała o 5 centów, do 391,35 USD.