Ustawa w przedłożeniu rządowym stanowi, że w tym samym czasie w przedsiębiorstwie może być przeprowadzona tylko jedna kontrola, ogranicza także długość takich kontroli. Wprowadza jednak także wyjątki od tej reguły: np. sytuacje, gdy ratyfikowane umowy międzynarodowe stanowią inaczej. Choć w zapisie tym, a także kilku innych, mieszczą się m.in. kontrole Państwowej Inspekcji Pracy. Mimo to obecny na wczorajszym posiedzeniu senackiej komisji radca OPZZ Norbert Kusiak stanowczo domagał się, aby w ustawie zapisać literalnie, że wyjątek stanowią "kontrole dotyczące przestrzegania prawa pracy oraz przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy". Przedstawiciel OPZZ chciał, aby tym zdaniem zastąpić zapis o ratyfikowanych umowach międzynarodowych.
Nie przekonywały go wyjaśnienia wiceminister gospodarki Małgorzaty Okońskiej-Zaremby, że przyjęty przez Sejm przepis idzie dalej i lepiej chroni interesy pracownicze. - W ustawie są już najszersze z możliwych rozwiązania w tym zakresie - tłumaczyła wiceminister. Przedstawiciela OPZZ przekonał dopiero senator Markowski, który obrazowo ostrzegł, że lansowana zamiana mogłaby tylko zaszkodzić pracownikom: - Tym zapisem doprowadziłby pan do tego, że w górnictwie mogłyby pracować kobiety.
Ostatecznie komisja senacka dodała do przepisów ustawy lekko zmodyfikowaną wersję propozycji związkowców mówiącą, że wyjątkiem są kontrole przestrzegania przepisów kodeksu pracy. Stało się tak, choć Małgorzata Okońska-Zaremba ostrzegała, że taki zapis może skłonić także inne instytucje kontrolne, których jest w Polsce ponad 50, do lobbowania za wpisaniem także ich na listę wyjątków.
Spośród kilkunastu innych, zaproponowanych przez biuro legislacyjne Senatu, komisja zaaprobowała kilka. Przychyliła się m.in. do paru postulatów przedsiębiorców. Reprezentanci BCC chcieli np., aby jasno określić, że w dostępnym powszechnie Krajowym Rejestrze Sądowym nie będzie zamieszczony adres zamieszkania przedsiębiorcy.
Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu. Przypomnijmy, że pod koniec maja posłowie zdecydowaną większością głosów opowiedzieli się za przepisami o swobodzie działalności gospodarczej.