W czwartek, 24 czerwca, odbędzie się ponowne głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki. Aby je uzyskać, premier musi zjednać sobie poparcie, liczącej 34 posłów, SdPl. Partia Marka Borowskiego stawia jednak warunki. Chce m.in. wprowadzenia rozdziału władzy wykonawczej i ustawodawczej. - Chodzi o to, by posłowie nie pełnili ważnych stanowisk rządowych, z wyjątkiem stanowisk politycznych - powiedział Arkadiusz Kasznia, rzecznik SdPl. - Nie stawiamy jednak żadnych warunków personalnych - dodał.

Ugrupowanie oczekuje również od premiera przeprowadzania konkursów na stanowiska w administracji publicznej, ograniczenia liczebności członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa oraz współdziałania rządu z sejmową komisją śledczą, która ma zbadać sprawę Orlenu. SdPl chce też, by najpóźniej do września uchwalono ustawę zdrowotną. Postulaty Socjaldemokracji dotyczą także niektórych elementów planu Hausnera. Rzecznik nie podał jednak jakich. - Na ten temat wypowiadała się szefowa klubu SdPl Jolanta Banach w sejmowej debacie nad exposé Belki - powiedział.

Jolanta Banach o planie Hausnera

Nie zgadzamy się na weryfikację rent, które i tak już są weryfikowane. Nie zaakceptujemy także tak znacznych obniżek wysokości rent wdów i wdowców, którzy nie osiągnęli jeszcze wieku emerytalnego, oraz rent osób całkowicie niezdolnych do pracy, które osiągają jakiekolwiek przychody. M. Belka nie podał żadnych szczegółów zapowiadanego wzrostu dochodów budżetu o 3150 mln zł. Chcemy także dokładnych informacji o poszerzeniu bazy podatkowej, w tym o objęciu podatkiem dochodowym działalności rolniczej (rzeczywistych, udokumentowanych dochodów). To jest przecież warunek zróżnicowania składki na ubezpieczenie rolników. Brakuje również zapowiedzi konsolidacji kilku urzędów, inspekcji, likwidacji delegatur Skarbu Państwa na ok. 100 mln zł.