Po poniedziałkowej sesji można powiedzieć, że mieliśmy przedłużony weekend. Wczoraj na rynku zapanował kompletny marazm. Inwestorzy czekają na dzisiejsze dane o inflacji bazowej. Będą one bardzo ważne dla Rady Polityki Pieniężnej i zapewne zadecydują o ewentualnych ruchach stóp. Rynek wyraźnie jest przekonany, że podwyżka nastąpi, ale pytanie, czy będzie to 25 czy 50 pb. pozostaje wciąż bez odpowiedzi.
Inflacja bazowa jest, co ważne, ostatnim wskaźnikiem przed posiedzeniem Rady, który może kompletnie zmienić oczekiwania rynku. Dlatego we wtorek do godz. 16.00 (publikacja danych) możemy się spodziewać, że inwestorzy pozostaną dość bierni, a ceny naszych obligacji powinny pozostawać bez większych zmian.
W poniedziałek na zakończenie sesji polskie papiery utrzymały ceny z zeszłego tygodnia. Obligacje 2-letnie OK0806 kwotowane były z rentownością 7,4%, 5-letnie DS0509 7,42%, a 10-letnie 7,2%. W przypadku dobrych danych (niskiej inflacji) krótki koniec stanie się szczególnie atrakcyjny, choć pamiętać należy, że przed nami wciąż głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Belki.