RPP, która po raz pierwszy podjęła decyzję o zmianie stóp procentowych, zdecydowała się na mocny ruch - stopy poszły w górę o 50 pkt. To więcej, niż oczekiwali inwestorzy i prognozowali analitycy.
Na decyzję Rady natychmiast zareagował kurs złotego. Jeśli rano za dolara trzeba było zapłacić 3,74 zł, to po południu 3 grosze mniej. Euro straciło natomiast 2 grosze (4,53 zł rano, 4,51 zł po południu).
Tak wysoka podwyżka, zdaniem analityków, podyktowana była chęcią osiągnięcia celu inflacyjnego.
- Wzrost oczekiwań inflacyjnych w połączeniu ze wzrostem zamożności mógłby doprowadzić do bardzo wyraźnego skoku inflacji w przyszłym roku i przestrzelenia celu inflacyjnego - powiedział Marek Zuber, ekonomista TMS. - Tego Rada chciała uniknąć, podobnie jak spekulacji o tym, kiedy będzie następna podwyżka stóp. A takie spekulacje miałyby miejsce, gdyby stopy wzrosły o 25 pkt bazowych.
Podobną opinię ma też Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomista Banku Handlowego.