Środowe WZA Mostostalu Export podsumowało ubiegły rok. Zatwierdziło sprawozdania finansowe i udzieliło absolutorium członkom zarządu i rady nadzorczej.

Główną "atrakcją" wczorajszych obrad były wybory prezesa spółki w związku z upływem kadencji zarządu. Michał Skipietrow piastuje funkcję prezesa od 1990 r. Wczoraj akcjonariusze jednogłośnie wybrali go na kolejną, 5-letnią, kadencję. Przed rokiem M. Skipietrow zapewne nie mógłby liczyć na takie poparcie. Inwestorzy finansowi zgłosili nawet wniosek o zawieszenie go w czynnościach. Uważali, że nie jest w stanie wyprowadzić Mostostalu na prostą. Wniosek jednak nie przeszedł. Sam prezes zapowiadał, że odejdzie ze spółki, gdy uzdrowi jej finanse. Wyniki Mostostalu za I kwartał br. (pierwszy od dwóch lat zysk netto i ponaddwukrotny wzrost przychodów) oraz wypchany portfel zamówień (głównie eksportowych) świadczą o poprawie sytuacji. W całej grupie jest jeszcze jednak dużo do zrobienia. Niedawno informowaliśmy o planowanej sprzedaży zbędnych aktywów, w tym nierentownych spółek zależnych Mostostalu.

Kandydaturę M. Skipietrowa na następną kadencję zgłosił Niels Bonn, wiceprzewodniczący rady nadzorczej i największy akcjonariusz spółki (dysponował prawie 38% głosów na WZA). Więcej kandydatów nie było.