W odstępie miesiąca mieliśmy na rynku dwie próby powrotu ponad linię długoterminowego trendu wzrostowego, a tym samym zanegowania najważniejszego sygnału sprzedaży. Żadna z nich nie powiodła się. Czy będą następne? Możliwe, choć szanse scenariusza spadkowego wydają się znacznie większe.

Czerwcowa próba była stosunkowo silna, zniosła blisko połowę wcześniejszego impulsu spadkowego doprowadzając do przebicia ekspotencjalnej średniej kroczącej z 55 sesji. Gdyby teraz popyt zdołał przez dłuższy czas skonsolidować rynek wokół tej średniej i w okolicach szczytów z przełomu V i VI to prawdopodobieństwo kolejnego ataku na strefę oporu 1770-80 pkt istotnie by wzrosło. Będzie to jednak niezwykle trudne zwłaszcza po sesji piątkowej. Wzmiankowana średnia została wprawdzie obroniona - to w dość spektakularny sposób, gdyż indeks wyrysował młot - niemniej jednak luka bessy zawsze uznawana jest za formację silniejszą. Mogli się o tym przekonać inwestorzy już w poniedziałek, gdy przy symbolicznym wzroście cen nie było widać żadnej chęci do przymknięcia okna.

Ponadto sesja poniedziałkowa miała bardzo specyficzny charakter. Z uwagi na brak notowań w USA aktywność krajowych inwestorów zupełnie wygasła. W związku z tym utrzymanie wsparcia na poziomie 1700 pkt jest dość problematyczne. Jeśli nie zostanie potwierdzone podczas najbliższych dni jednoznacznym przymknięciem okna bessy to trzeba być przygotowanym na spadki indeksu w okolice czerwcowego minimum, tj. do poziomu 2-miesięcznej linii trendu i dolnego pułapu kanału trendowego (1650 pkt). Losy tego wsparcia w świetle teorii falowej nie przedstawiają się najlepiej. Głosi ona bowiem pogląd, iż korekta złożona jest z 3 ruchów cenowych. Z tego dwa mamy już za sobą. Czeka nas natomiast jeszcze jedna fala przeceny.

Niezdecydowanie wykazują również wskaźniki trendowe. MACD po wyjściu ponad poziom równowagi stabilizuje się, ADX także nie może się zdecydować, którą tendencję ma poprzeć. Najlepsze zatem co mogą uczynić inwestorzy to powstrzymać się z decyzjami o charakterze średnioterminowym.