Po tym jak pierwszy tydzień lipca przyniósł zanegowanie wynikających z formacji podwójnego dna sygnałów kupna, można uznać, że wykres kontynuacyjny kontraktów na indeks WIG20 wciąż porusza się w trendzie bocznym. Podniosło się jednak jego górne ograniczenie i znajduje się teraz w okolicy 1730 pkt. Powrót do horyzontu potwierdza średni indeks ruchu kierunkowego (ADX). Warto zaznaczyć, że dotarł on już do najniższego poziomu od ponad roku (13 pkt), co sugeruje, że marazm może się wkrótce zakończyć. Jeżeli faktycznie miałoby to nastąpić, to większe prawdopodobieństwo należałoby dać wybiciu w górę. Takie wnioski nasuwają się po analizie tygodniowego wykresu MACD-histogram. Po osiągnięciu wyprzedania w czerwcu, słupki tego wskaźnika wyraźnie zwyżkują. Zagrożeniem dla realizacji optymistycznego scenariusza będzie dopiero spadek poniżej wsparcia znajdującego się na wysokości 1630 pkt. Tworzą go dołki z maja i czerwca. Krótkoterminowe sygnały sprzedaży pojawią się jednak już w chwili, gdy notowania spadną poniżej 1680 pkt (ostatni dołek). Wtedy dotarcie do wspomnianych wcześniej 1630 pkt będzie bardzo prawdopodobne.

Podbramkowa sytuacja ma miejsce na rynku kontraktów walutowych. Euro wróciło do ważnego średnioterminowego wsparcia (4,5 zł), a dolar amerykański je naruszył (3,65 zł). Pokonanie tych poziomów powinno oznaczać kontynuację optymistycznej dla polskiej waluty tendencji. Z drugiej jednak strony trwające w obu przypadkach trendy są już zaawansowane i gotowe do zwrotu. Wskazują na to wysokie wartości wskaźnika ADX, znacznie przewyższające obie linie kierunkowe. Dodatkowo duże wyprzedanie sygnalizują już średnioterminowe wskaźniki techniczne. To pozostawia spore szanse na obronę wsparć i w późniejszym terminie na zmianę kierunku trendów.