Trwa wyprzedaż obligacji na krótkim końcu krzywej rentowności. Wczoraj przed południem dochodowość papierów 2-letnich wzrosła do 7,9%, a po południu zbliżyła się do poziomu 8%. Jest najwyższa od prawie dwóch lat. Inwestorzy obawiają się zaostrzenia inflacji i dalszych szybkich podwyżek stóp procentowych.

Ważnym testem, jak postrzegany jest nasz rynek długu, będzie jutrzejsza aukcja obligacji 10-letnich. W tym tygodniu nowe papiery emituję Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Hiszpania i Grecja. Wartość nowych emisji szacowana jest na około 20 mld euro. Konkurencja jest zatem duża. Polski rząd chce pozyskać tylko 2 mld zł. Na poprzedniej aukcji papierów 10-letnich, która odbyła się w połowie kwietnia udało się sprzedać papiery za 577 mln zł, podczas gdy oferta opiewała 1,4 mld. W obecnych warunkach za sukces będzie można uznać taki wynik przetargu, który powoli utrzymać się obligacjom w trendzie bocznym. Papiery 10-letnie konsolidują się przy dochodowości między 7,2 i 7,45%. Wczoraj zbliżyły się do górnej granicy tej strefy.