Wczorajszą sesję europejskie parkiety rozpoczęły od spadków. Wiązać to należy z dość dwuznaczną sytuacją techniczną amerykańskich indeksów. Po zniżce z początku lipca, nie mogą się one odbić, trwając już czwartą sesję w konsolidacji. W południe dodatkowo nastroje popsuła graczom Nokia. Spółka poinformowała, że wypracowane zyski oraz sprzedaż spadły w związku z rosnącą konkurencją. Jednocześnie ostrzegła, że w III kwartale tendencja ta będzie się pogłębiać. To nie mogło się spodobać. Reakcją był spadek o 13%, do najniższego poziomu od listopada 1998 roku.

Na godzinę przed otwarciem Wall Street byki dostały prezent w postaci dobrych danych o inflacji w USA. PPI spadła o 0,3%, podczas gdy oczekiwano, że się nie zmieni. A to oznacza, że kolejne podwyżki stóp procentowych mogą odwlec się w czasie.

Na bazie właśnie takich oczekiwań zarówno niemiecki, jak i francuski rynek odrobiły straty. Stronie popytowej nie dane jednak było długo się cieszyć tym prezentem. Nastroje popsuły bowiem opublikowane kwadrans po 15.00, dane o spadku produkcji przemysłowej w czerwcu (o 0,3%). Ich efektem był spadek indeksów.

Dużo mniej informacjami napływającymi ze sfery makro przejęli się w Nowym Jorku. Pierwsze godziny notowań upłynęły pod znakiem stabilizacji. Taki brak wrażliwości może być zapowiedzią zbliżającego się odbicia, które umożliwi powrót indeksom do czerwcowych minimów. Dla Średniej Przemysłowej jest to poziom 10 340 pkt, natomiast dla rynku technologicznego 1960 pkt. To jednak wszystko, na co w tej chwili stać kupujących. Po nieudanym czerwcowym wybiciu górą z czteromiesięcznych kanałów spadkowych oraz wobec utrzymujących się sygnałów sprzedaży na wskaźnikach, test majowych dołków wydaje się bowiem nieunikniony.

Dopiero tam rozstrzygnie się, czy strona popytowa dostanie kolejną szansę, czy też spadki będą kontynuowane. Tyle że decyzja zapadnie już nie na gruncie analizy technicznej, ale fundamentalnej. Jeżeli pojawi się presja inflacyjna i stopy będą rosły, nic już nie pomoże bykom. Zwłaszcza że dekoniunkturę wróży również cykl prezydencki.