Od 1 maja tego roku obowiązuje znowelizowane Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Zezwala spółkom, które chcą wejść na GPW, na prowadzenie akcji informacyjnej dopiero po złożeniu prospektu emisyjnego do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Niejasne przepisy
Przez prowadzenie akcji informacyjnej ustawodawca rozumie "publiczne rozpowszechnianie szczegółowych informacji" na temat subskrypcji. Są to bardzo "świeże" zmiany (wcześniejsza wersja ustawy nie zajmowała się sprawą akcji informacyjnej) i dlatego brakuje dodatkowej wykładni KPWiG oraz przykładów, jak należy rozumieć zapisy. Przyszli debiutanci na wszelki wypadek wolą nic nie mówić o przygotowywanych ofertach. Przyznają natomiast (choć nie chcą o tym mówić oficjalnie), że przepisy są niejasne, niepotrzebne i tylko utrudniają sprzedaż akcji.
- Jak mam prezentować spółkę i mówić o ofercie, skoro nie mogę zdradzić, ile akcji chcę sprzedać i ile pieniędzy chcę pozyskać? - pyta jeden z prezesów. - Ustawa ogranicza możliwość dokładnego zaprezentowania firmy inwestorom indywidualnym. Inwestorzy instytucjonalni zawsze mają możliwość bezpośredniego spotkania z przedstawicielami firmy i uzyskania potrzebnych informacji - twierdzi Marek Witkowski, prezes Investor Relations Partners, firmy świadczącej usługi PR.
Spółki nie rozumieją ustawy