Jedną z większych sieci utworzyła polska firma Nicole, zajmująca się dystrybucją wód toaletowych. Obecnie jest 116 punktów, gdzie można kupić wody oferowane przez tę spółkę. - Docelowo chcielibyśmy, aby w sieci było ok. 120 stoisk - mówi Martyna Fon, PR manager Nicole. W formule franczyzy sieć Kosmetycznych Instytutów tworzy dr Irena Eris. Ma już 15 placówek w Polsce. Do końca tego roku ma zostać otwartych kolejnych siedem. - Powstają salony o ujednoliconym standardzie usług. Oferują zabiegi na twarz i ciało. Wprowadzają i testują nowości, sprzedają kosmetyki firmy - mówi Magdalena Pawłowska, szefowa działu Rynku Profesjonalnego dr Irena Eris.
Koszt zróżnicowany
Aby otworzyć stoisko z wodami Nicole, trzeba dysponować ok. 24 tys. zł. Wyższe nakłady są konieczne przy licencji Master (odpowiada się za całą sieć w danym kraju, a nie za konkretne stoiska). Licencja Master jest uzależniona od liczby mieszkańców danego kraju. - Na każde 3 mln osób trzeba wyłożyć 10 tys. euro. Do tego dochodzą opłaty licencyjne, reklama oraz konieczność posiadania płynnego kapitału, który wystarczyłby na uruchomienie i poprowadzenie przynajmniej trzech stoisk z wodami Nicole - informuje M. Fon. Aby otworzyć salon z szyldem dr Irena Eris, trzeba wnieść jednorazową opłatę licencyjną w wysokości 30 tys. zł. Poza tym trzeba się liczyć z kosztami na przystosowanie lokalu, zakup sprzętu (ok. 250 tys. zł) - W większych placówkach, prowadzących dodatkowe usługi spa, nakłady są wyższe - zaznacza M. Pawłowska.
Partnerzy za granicą
Nicole przyjmuje do sieci również podmioty zagraniczne. Ma stoiska na Ukrainie i w Chorwacji. Firma prowadziła również własne, tzw. "pilotażowe" stoiska w Czechach. - W Polsce ten biznes się sprawdził i cieszy się dobrą marką, dlatego sprzedajemy licencję do innych krajów. Jesteśmy pierwszą polską siecią franczyzową, która wyeksportowała tę usługę do innych krajów - twierdzi M. Fon. Również dr Irena Eris wychodzi ze swoim logo za granicę. Jeden salon powstał w Moskwie, drugi w Bogocie.