Inwestorzy na rynku papierów skarbowych pozostają w dalszym ciągu pod wrażeniem ostrzeżeń prezesa NBP o tym, że realne jest przekroczenie w tym roku przez dług publiczny progu 55% PKB. Zasadniczą konsekwencją w takiej sytuacji byłoby obniżenie wiarygodności naszego kraju w oczach zagranicznych inwestorów, co przełożyłoby się na dalszy wzrost premii za ryzyko. To byłby tym bardziej prawdopodobny scenariusz, jeśli towarzyszyłaby temu nowelizacja ustawy o finansach publicznych.

Przy wciąż złych nastrojach pogorszenie sytuacji na rynkach bazowych, musiało wywołać przecenę naszych papierów. We wtorkowy wieczór naszego czasu Alan Greenspan nie pozostawił wątpliwości, że rynki czekają następne podwyżki stóp procentowych. To podbiło rentowność amerykańskich 10-latek w końcowej części wtorkowych i początkowej fazie środowych notowań łacznie o 14 pkt bazowych, do 4,5%. Tym samym coraz bliżej zakończenia jest ruch powrotny do czteroletniej linii trendu malejącego, po którym powinniśmy obserwować wzrost zyskowności w okolice 5,5%.

Na wykresie dochodowości naszych 10-latek do przebicia poprzedniego szczytu doszło wczoraj. Nowy szczyt, po wzroście o 9 pkt bazowych, wyniósł 7,65%. Również 5-latki pokonały ostatnie maksimum. Handlowano nimi z rentownością 8,09% (wzrost o 13 pkt bazowych). W przypadku 2-latek było to 7,98%.