Reklama

Lepsze, bo państwowe

Dlaczego minister skarbu państwa ma mieć większe uprawnienia niż zwykły Kowalski w tej samej spółce giełdowej?

Publikacja: 28.07.2004 08:49

Ostatnio ciągle słychać lament, że ludzie nie chcą zakładać własnych firm, że duch przedsiębiorczości ginie w narodzie. Ludzie teraz przede wszystkim pchają się do pracy w firmach, najlepiej w zachodnich, albo w administracji państwowej. Ponieważ zwłaszcza w mniejszych miastach firm zagranicznych jest jak na lekarstwo, tam ludzie biją się o pracę w urzędach. Dlaczego? Bo - jak generalnie wiadomo - państwowe jest lepsze.

Wystarczy wyjechać poza Warszawę, by dowiedzieć się, że płace w administracji są wyższe niż w prywatnym biznesie. Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem, dlaczego? Z badań wynika, że pracownicy w firmach prywatnych są bardziej efektywni niż w państwowych. Skoro w firmach, pewnie tak samo jest w urzędach.

Na dodatek, pracownik w firmie może zostać zwolniony albo można mu zmniejszyć płacę. Tymczasem w urzędach nie jest to takie łatwe. Zaraz protesty itd. Ot, choćby ostatnio zmieniono sposób wynagradzania urzędników skarbowych, co spowodowało obniżkę pensji. I zaraz krzyki o degradacji społecznej. Co prawda, żadna szyba nie została jeszcze wybita, ale możliwe, że przedstawiciele fiskusa pójdą w ślady kolegów z państwowych posad, np. górników, i szkło się posypie.

Pracować na państwowym jest dobrze również dlatego, że do prywatnych firm nikt nie ma zwyczaju dokładać, gdy grozi im bankructwo. A do państwowych - jak najbardziej. Do takiej Kompanii Węglowej dorzuciło się nie tylko państwo, umarzając długi i dokładając worki z pieniędzmi, ale również prywatni przedsiębiorcy. Kompania zapomniała o części długów, które przejęła z kopalniami. Jak tylko wyniki zaczęły się poprawić, nikt nie ma zamiaru oddać tych długów, tylko górnicy dostali podwyżkę. Takie rzeczy możliwe są tylko w firmie państwowej. Czyli lepszej od prywatnej.

Teraz okazuje się, że państwowa akcja jest lepsza od akcji prywatnej. Posiadacz jednego waloru jakiejś dużej i ważnej spółki będzie mógł co najwyżej nagwizdać zarządowi czy właścicielom. Ale jeśli posiadaczem będzie minister skarbu - no, to wtedy powie weto i wszyscy inni będą mogli mu nagwizdać. Albo wyjmie złotą akcję i rzuci na stół - efekt będzie ten sam.

Reklama
Reklama

Tylko niech mi ktoś odpowie na jedno pytanie - dlaczego? Dlaczego minister skarbu państwa ma mieć większe uprawnienia niż zwykły Kowalski w tej samej spółce giełdowej? Bo co - podejmuje lepsze decyzje inwestycyjne? Lepiej dobiera członków zarządu czy rady nadzorczej? Umie zapewnić dodatkowe dochody spółce? Jakoś nie zauważyłem, żeby spółki Skarbu Państwa radziły sobie lepiej od prywatnych, wręcz przeciwnie. Czyli lepszym rozwiązaniem byłoby ograniczenie wpływu ministra skarbu na spółki, a nie zwiększenie.

Ktoś powie, że to dla zwiększenia bezpieczeństwa państwa. Jasne - wiadomo przecież, że dla bezpieczeństwa cukierniczego państwo musi posiadać udziały w cukrowniach, a dla bezpieczeństwa armatorskiego - w stoczniach. Dla bezpieczeństwa tytoniowego - w firmie produkującej papierosy. Z powodu bezpieczeństwa żywnościowego państwa musi ono posiadać setki tysięcy hektarów ziemi. A z powodu bezpieczeństwa energetycznego - konieczne jest posiadanie dwóch rafinerii, największej firmy wydobywczej na kontynencie oraz większości elektrowni i linii przesyłowych. Przy okazji - zapewnione jest bezpieczeństwo dyrektorskie, bo są miejsca w zarządach dla przyjaciół i towarzyszy z partii.

Jak widać - podatnicy, pracownicy i akcjonariusze na każdym kroku są pouczani, że państwowe znaczy lepsze. Także wyborcy coraz bardziej wydają się podzielać zdanie o wyższości państwowego nad prywatnym - ciągle słychać żądanie, aby państwo dało, zapewniło, przygotowało i zrobiło. Ciekawe, co zrobią politycy, jeśli wyborcy okażą się jeszcze bardziej zdecydowani w żądaniu państwowego? Zaczną nacjonalizować?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama