Ostatnie sesje mijającego tygodniu na czołowych giełdach światowych nie przyniosły dużych zmian cen akcji. Przeważał jednak lekki wzrost kursów. W Europie na pierwszy plan wysunął się sektor hutniczy i górniczy. Branżom tym sprzyjają wysokie ceny surowców. Potwierdził to w piątek koncern Arcelor, największy światowy producent stali, który przedstawił wyższe od oczekiwań wyniki kwartalne. Z kolei firmom górniczym, takim, jak Rio Tinto czy BHP Billiton, sprzyjała wypowiedź prezesa pierwszej z nich - Paula Skinnera. Stwierdził on, że rekordowy popyt na surowce z Chin będzie się utrzymywał a to utrzyma ceny na wysokim poziomie w długiej perspektywie. Te czynniki spowodowały, że w piątek branżowy indeks europejskich firm górniczych i hutniczych należący do grupy Dow Jones Stoxx liderował wzrostom wśród wszystkich 18 wskaźników sektorowych. Indeksy krajowe nieznacznie zmieniły wartości. Londyński FT-SE 100 spadł o 0,13%, paryski CAC-40 wzrósł o 0,09% a frankfurcki DAX o 0,15%.
Za Atlantykiem uwagę zwracał utrzymujący się popyt na walory spółek z branży high-tech. Indeks mierzący koniunkturę w tym sektorze - Nasdaq Composite - zyskał przed południem 0,44% podczas gdy Dow Jones Industrial Average stracił 0,09%. Powód większego popytu na papiery firm technologicznych był prawdopodobnie taki sam, jak dzień wcześniej. Od początku roku zostały one mocno przecenione (np. akcje producentów półprzewodników) i stąd teraz chęć do odkupywania tańszych walorów. Dane makroekonomiczne tym razem nie miały większego wpływy na zachowanie graczy tym bardziej, że nie dawały jednoznacznej oceny gospodarki. W piątek Departament Handlu poinformował wstępnie o niespodziewanym spowolnieniu tempa wzrostu PKB USA w II kwartale, do 3% (analitycy spodziewali się 3,7%). Jednak zarówno analitycy, jak i ekonomiści czy sam szef Fed Alan Greenspan uznają schłodzenie koniunktury za przejściowe i na II półrocze prognozują znów przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Są pierwsze dowody. W piątek podano, że wskaźnik nastrojów konsumentów, liczony przez Uniwersytet Michigan, wzrósł w lipcu do 96,7 pkt, czyli więcej niż się spodziewano.