W I kwartale wzrost gospodarczy wyniósł 6,9% PKB. W II kwartale ma być nieco niższy, a w III - nieco mniejszy od tego z II kwartału. Wskazuje na to fakt, że indeks koniunktury NBP utrzymuje się na poziomie wyższym od 50, co oznacza dobrą koniunkturę, ale z tendencją malejącą w stosunku do poprzedniego kwartału. Z badań banku centralnego wynika, że poprawiła się sytuacja ekonomiczna firm. "Wskazują na to zarówno subiektywne opinie ankietowanych przedsiębiorców, jak i wzrost odsetka respondentów deklarujących brak poważnych problemów hamujących rozwój firmy, poprawa płynności, poprawa zdolności do obsługi zadłużenia wobec banków i pozostałych podmiotów gospodarczych. Zwiększyła się liczba zawieranych przez eksporterów umów, przy rosnącej opłacalności sprzedaży na rynki zagraniczne" - napisali eksperci NBP w opracowaniu.

Jednak ten dobry obraz psuje niewielki wzrost nadmiernych zapasów. Poza tym, przedsiębiorcy oczekują spadku inwestycji w III kwartale. "Wciąż jednak można oczekiwać wyższego tempa wzrostu niż w 2003 roku. Inwestować zamierzają najczęściej duże przedsiębiorstwa oraz eksporterzy" - napisali analitycy NBP.

Gorzej niż w II kwartale ma wyglądać popyt oraz tempo wzrostu produkcji. Jednak lepiej będzie pod względem zatrudnienia.

"Po raz pierwszy od 1998 r. odsetek przedsiębiorstw planujących zwiększenie liczby pracowników nieznacznie przewyższył odsetek podmiotów zamierzających dokonać redukcji" - czytamy w komunikacie.

PAP