Głównym tematem na rynkach bazowych obligacji jest ropa naftowa. Jej notowania biją rekordy, co wzmacnia presję inflacyjną - żeby przeciwdziałać tej tendencji banki centralne mogą szybciej podnosić stopy procentowe. To dla obligacji o stałym oprocentowaniu nie jest korzystne. Reakcja może być tym bardziej znacząca, że na razie rynki zagrożenie te wydają się ignorować. Rentowność 10-letnich obligacji niemieckich spadła wczoraj po raz piąty z rzędu, do 4,174%. To najniższy poziom od dwóch miesięcy. Spada również dochodowość papierów amerykańskich.
Na tym tle nasz rynek wypada dość blado. Wczoraj rentowność papierów 2-letnich i 10-letnich nie uległa zmianie i wynosiła po południu odpowiednio 7,84% i 7,52% (wzrost rentowności widoczny na wykresie wynika z nieznacznie różniących się danych podawanych przez agencję Bloomberg). Papiery 5-letnie notowane były z dochodowością 7,92%, o 2 pb bazowe wyższą niż dzień wcześniej. Na całej długości krzywej testowane będą szczyty, które na wykresie rentowności ukształtowane zostały przed trzema tygodniami. Wybicie w górę da sygnał do kolejnej fali wyprzedaży polskiego długu. Tym samym zostałyby wypełniony zasięg ruchu wynikający z majowo-lipcowych flag.