Bierze pod uwagę trzy rynki: obligacji, akcji i towarów. Z obserwacji cykli ekonomicznych z ostatnich kilkuset lat wynika, że najpierw punkt zwrotny (dołek, szczyt) kształtuje się na rynku obligacji, później akcji, na końcu towarów. Pierwszą część poglądów M. Pringa na temat metod analizy opublikowaliśmy w PARKIECIE nr 140 przed dwoma tygodniami.
Do wyznaczania trendów na rynkach obligacji, akcji i towarów używam wskaźników, na które składają się indykatory techniczne, finansowe i ekonomiczne.
O identyfikacji trendów
na rynkach
Każdy z tych indykatorów dobrze sprawdzał się w przeszłości, ale, jak wiadomo, żaden wskaźnik nie jest perfekcyjny. Dlatego trzy różne łączymy w jeden wskaźnik. Powstaje w ten sposób barometr dla danego rynku, który może przyjmować wartości od 0 do 100%. Jeśli jego wartość przekracza 50%, uznaję, że dany rynek znajduje się w trendzie wzrostowym. Teraz sytuacja jest taka (na początku czerwca - przyp. red.), że wskaźnik dla obligacji sygnalizuje rynek niedźwiedzia. Dla akcji wynosi 57%, czyli jest blisko granicy oddzielającej hossę od bessy. Dla towarów wciąż jest "byczy".