Od końca I kwartału notowania Prokomu spadły o ponad jedną piątą. W tym czasie WIG20 stracił nieco ponad 6%.
Osiągnięcia Prokomu są rozczarowujące nie tylko na tle największych giełdowych spółek, ale też i na tle konkurentów z branży. Sytuacja nie wygląda również dobrze, jeśli porównać ją z rezultatami z przeszłości. Przychody ze sprzedaży od roku stoją prawie w miejscu, oscylując wokół 1,4 mld zł dla danych liczonych narastająco za cztery kolejne kwartały. Coraz gorzej natomiast wygląda rentowność działalności. Marża operacyjna obniżyła się do zaledwie 9%, licząc na podstawie wyników w ostatnich czterech kwartałach. Rok temu wynosiła blisko 12%, a w II kwartale 2002 r. - 17,5%. Zysk operacyjny w okresie III kw. 2003 r. - II kw. 2004 r. był najniższy od 2,5 roku, a w porównaniu z I kwartałem obniżył się o 14%. Czysty zysk zmniejszył się aż o blisko jedną trzecią. Na jedną akcję przypada teraz 5,13 zł, co oznacza, że obecny kurs 30-krotnie przekracza roczne zarobki firmy. Taka wycena mogłaby być uzasadniona przy dynamicznym rozwoju spółki, a nie w sytuacji, gdy od kilku kwartałów ma kłopoty z poprawą wyników.
Przed możliwością dalszej przeceny przestrzega analiza wykresu kursu Prokomu. W połowie lipca dotarł on do blisko trzyletniej linii trendu rosnącego. Zatrzymała zniżkę, ale na krótko. Cena wzrosła o ok. 10%, jednak spadek z ostatnich dni zabrał połowę tego zysku. Notowania znów zmierzają do wsparcia na wysokości 151,5 zł. Skoro odbicie od niego okazało się słabe i chwilowe, to należy przypuszczać, że podaż ma duże szanse na sforsowanie tej bariery. Realne stałoby się wtedy osiągnięcie 115 zł. Tym, którzy wyprzedaż na taką skalę uważają za mało prawdopodobną, warto przypomnieć sytuację z połowy 2002 r. Wtedy od początku czerwca do końca września kurs stracił 44%. Gdyby notowania miały o tyle spaść od tegorocznego maksimum, to za jedną akcję płacono by 124 zł.
Osiągnięcia Prokomu w II kwartale na tle średnich wyników w ostatnim roku i 2 latach
II kwartał 2004 r. Roczna średnia Różnica Średnia z 2 lat Różnica