We wtorek na światowych giełdach powiało optymizmem. Inwestorzy wręcz zostali zarzuceni pozytywnymi informacjami, zachęcającymi do kupowania przecenionych przecież mocno w ostatnim czasie akcji. Staniała ropa i to dosyć wyraźnie. To dobra wiadomość praktycznie dla wszystkich firm giełdowych, oczywiście poza koncernami naftowymi. Mile zaskakiwały też wczoraj informacje ze spółek. Home Depot, właściciel największej na świecie sieci sklepów z artykułami wyposażenia wnętrz, przedstawił bardzo dobrą prognozę wyników na bieżący rok. Z kolei Staples, światowy lider wśród dostawców sprzętu biurowego, zaskoczył rynek znacznie lepszymi wynikami od oczekiwań.

Ale najważniejszą informacją podał chyba we wtorek Departament Pracy. Poinformował on, że wskaźnik cen detalicznych (CPI) spadł w lipcu o 0,1%, podczas gdy analitycy oczekiwali zwyżki o 0,2%. Spadek napięć inflacyjnych to świetna wiadomość dla rynku akcji. Sugeruje bowiem, że Rezerwa Federalna może ograniczyć tempo zapowiadanych podwyżek stóp procentowych. W jeszcze lepsze nastroje graczy wprowadził raport na temat produkcji przemysłowej. Okazało się, że w ubiegłym miesiącu wzrosła ona o 0,4%, co oznacza, że wprawdzie inflacja spadła, ale największa na świecie gospodarka i tak się szybko rozwija. Jeszcze inny raport makroekonomiczny poinformował, że liczba rozpoczętych nowych budów w Stanach Zjednoczonych wzrosła w lipcu, co jest kolejnym dowodem na dobrą koniunkturę gospodarczą.

W takich warunkach indeks największych amerykańskich spółek - Dow Jones Industrial Average, zyskał do godz. 18.30 naszego czasu 0,19% (przed południem rosły notowania 25 z 30 firm wchodzących w jego skład). Technologiczny Nasdaq zyskał natomiast w tym samym czasie 0,77%. Jednak w trakcie sesji wzrost słabł. Czyżby graczom starczyło optymizmu tylko na kilka godzin?

Dobre dane z USA utrwaliły też wzrost cen akcji na Starym Kontynencie, gdzie - podobnie jak za Atlantykiem - kupowane były najmocniej przecenione ostatnio papiery. Szesnaście spośród osiemnastu głównych indeksów narodowych w Europie Zachodniej rosło - wyłamały się tylko wskaźniki giełd w Portugalii i Austrii.