Na 27 października Tim zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. Właściciele mają zadecydować o sprzedaży wszystkich nieruchomości, które są w rękach giełdowej firmy. Trafiłyby do powstającej właśnie spółki w 100-proc. zależnej od Tim.
Skupić się na handlu
- Cel całej operacji to umożliwienie skupienia się giełdowej spółki na jej podstawowej działalności, czyli obrocie materiałami elektrotechnicznymi - tłumaczy Krzysztof Folta, prezes sieci hurtowni. Nowa spółka ma zarządzać nieruchomościami. - W zależności od potrzeby sprzedawać, kupować i wynajmować - mówi prezes. Nie zdradza, jaka jest wartość rynkowa posiadanych budynków i terenów (księgowa to ok. 15 mln zł). Pieniądze na zakup aktywów będą pochodzić z kapitałów własnych nowej spółki (10 mln zł w gotówce wniesie Tim), a także kredytów hipotecznych (niewykluczone że ich wartość wyniesie kilkanaście milionów złotych).
Prognozy będą wykonane
Jeśli cena rynkowa sprzedawanych nieruchomości będzie inna niż nominalna, sprzedaż nieruchomości (ma nastąpić jeszcze w tym roku) wpłynie na wynik spółki. - Operacja ta nie jest uwzględniona w naszych rocznych prognozach. A te, znając wyniki pierwszych ośmiu miesięcy, nie są w żadnym stopniu zagrożone - mówi K. Folta.